Od sznapsgate do wyborów prezydenta

Numer 255 - 11.07.2012Polska

W Gliwicach odbędzie się wkrótce referendum za odwołaniem Zygmunta Frankiewicza ze stanowiska prezydenta. W tle tej „obywatelskiej” akcji pojawiają się w jednym szeregu opozycjoniści z czasów PRL-u i współpracownicy bezpieki.
Gliwice to dziwne miasto. Tu jak w soczewce skupiają się efekty grubej kreski z 1989 r. i patologie lat późniejszych. Na początku lat 90. w tym mieście na Śląsku działały najbardziej brutalne gangi i groźni przestępcy. Policja nie chciała albo nie potrafiła sobie z tymi patologiami poradzić. Zastraszano prokuratorów, przekupywano policjantów. Doradcami gangsterów byli eksoficerowie SB. Sytuacja była tak dramatyczna, że UOP swojego oficera umieścił „pod przykryciem” w urzędzie miasta – mówi oficer ABW.
To w Gliwicach działał brutalny gang „Sandokana” powiązany z grupą „Krakowiaka”. Postrachem biznesmenów był „Don Antoni”, bezwzględnością przerażał gang „Pokida”. Tu poprzez spółkę „M and S” swój przyczółek rozwinęła rosyjska mafia reprezentowana przez Ricardo Fanchiniego, przejmując kontrolę nad radiem Flash. A w aferze sznapsgate rodziły się początki fortun wielu lokalnych przedsiębiorców.
Historia wpływu
Pod koniec 2011 r. powstało Stowarzyszenie „Gliwiczanie razem”, którego założycielami byli m.in. Zbigniew Wygoda, lekarz onkolog, były członek PiS-u, a obecnie wiceszef Platformy Obywatelskiej w Gliwicach, i Jacek Krzyżanowski, biznesmen, były prezes klubu Piast Gliwice. Obaj to niedoszli rywale obecnego prezydenta Zygmunta Frankiewicza (związanego z Polską XXI) w wyborach samorządowych w roku 2010.
Już w czasie tamtych wyborów doszło do niespodziewanych zwrotów akcji. Otóż Wygoda wybory co prawda przegrał, ale został przewodniczącym rady miasta. Pozycja kandydata PO wzmocniła się, gdy nieoczekiwanie wsparł go Jacek Krzyżanowski. Biznesmen w czasie kampanii zrezygnował z kandydowania, a swoje głosy oddał Wygodzie.
Ten polityczny gest nie był przypadkowy. Wystarczy spojrzeć na daty. Krzyżanowski jest właścicielem wielu spółek, sklepów itp., które tworzą Grupę DAKO, prowadzącą rozległe interesy nie tylko w Gliwicach, ale także m.in. w krajach byłego ZSRS. 14 września 2010 r., a więc cztery dni przed rezygnacją Krzyżanowskiego i przekierowaniem jego głosów, Zbigniew Wygoda został wiceprezesem spółki DAKO-Nieruchomości Sp. z o.o., której prezesem jest... Krzyżanowski.
Interesy lubią ciszę
Dlaczego Jacek Krzyżanowski dwa lata temu wycofał się z wyścigu o fotel prezydenta miasta? „Krzyżak”, jak mówią o nim w Gliwicach, w których mieszka i prowadzi interesy, przypuszczalnie wystraszył się lustracji. Musiałby się przyznać do tego, że miał kontakty ze Służbą Bezpieczeństwa.
„Codzienna” dotarła do przechowywanych w IPN-ie trzech teczek SB, z których wynika, że Jacek Krzyżanowski był tajnym współpracownikiem SB ps. Michał. Po raz pierwszy wpadł w oko służbom specjalnym w 1977 r. Rozpracowywano go jako kandydata na TW. Nazywał się wtedy Jacek Bleichenbach (potem przyjął nazwisko żony) i studiował prawo na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Celem planowanego werbunku było rozpracowanie grupy studentów Uniwersytetu Śląskiego krytykujących kierowniczą rolę PZPR-u.
Z niewiadomych powodów w 1977 r. SB zrezygnowała z pozyskania Bleichenbacha-Krzyżanowskiego. Jak wynika z zachowanej dokumentacji, został zwerbowany 18 maja 1983 r. w związku z wyjazdami do rodziny w Wielkiej Brytanii. W 1982 r. Józef P., jeden ze znajomych jego ciotki, zaproponował Krzyżanowskiemu, aby został pełnomocnikiem firmy polonijnej Inter-Plastic, która miała działać w Gliwicach. „Podczas spotkania TW Michał udzielał wyczerpujących odpowiedzi na zadawane pytania. Ocenił, że rozumie potrzebę interesowania się przez nas tego rodzaju firmami, gdzie istnieje styk z zagranicą. Wyraził zgodę na udzielanie informacji na ten temat” – raportował kpt. Włodzimierz Gorgol po spotkaniu werbunkowym.
„Michał” dostał paszport wielokrotnego przekraczania granicy, którego nie musiał zwracać za każdym razem po powrocie

zawartość zablokowana

Autor: Andrzej Borzym


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się