Państwo utraciło kontrolę nad polskim gazem

Numer 281 - 10.08.2012Publicystyka

Według mnie, jeśli w polityce surowcowej nie ma planowania i kontynuacji prac na najbliższe 10 lat, a najlepiej 20, to z tego łupkowego bogactwa nie skorzystamy – mówi prof. Mariusz Orion-Jędrysek
Panie profesorze, z jakiego ugrupowania jest Pan teraz posłem?
Kandydowałem z listy Prawa i Sprawiedliwości, ale nawet nie zdążyłem być w klubie PiS-u, a już zostałem posłem w klubie Solidarnej Polski, od kilku dni jestem posłem niezależnym.
No właśnie, skąd ta przygoda z Solidarną Polską?
Wynikała ze zobowiązań wobec Zbyszka Ziobry. Nie walczyłem o to, aby być na listach PiS-u, ale skoro dano mi ostatnie miejsce na liście, nie odmówiłem. Nigdy w żadnej partii nie byłem, nie angażowałem się w działalność partyjną, ale mam patriotyczne i gospodarcze nastawienie. Zadzwoniono do mnie na dwa dni przed upływem terminu rejestracji i okazało się, że na liście mnie nie ma. Trudno. Wtedy zadzwonił do mnie Zbyszek (on wtedy co najwyżej zaledwie mnie kojarzył), zapytał czy bym wrócił i poprosił o życiorys. Uważał, że należy mnie umieścić na liście. I według mojej wiedzy, a ona pochodzi z drugiej ręki, doszło do jakichś napięć między prezesem PiS-u i wiceprezesem, czyli Zbigniewem Ziobrą, właśnie przede wszystkim z powodu mojej osoby. Wpisano mnie za zgodą prezesa Jarosława Kaczyńskiego w ostatnich minutach, niemal przed rejestracją, na porażkowe 14. miejsce z 28. Stąd głosowanie na mnie raczej nie było przypadkowe.
Ponad 20 tys. głosów?
22 381.
A wcześniej, dlaczego zgodził się Pan być w rządzie tworzonym przez Prawo i Sprawiedliwość? Przecież w partii tej Pan nie był…
Po pierwsze – identyfikuję się z programem tej partii, po drugie – takiemu zaproszeniu się nie odmawia… Daje ono możliwość wspomożenia polskiej gospodarki, uczestniczenia w budowaniu suwerenności surowcowo-energetycznej kraju. Polska jest najbogatszym krajem surowcowym w tym rejonie, a najgorzej zorganizowanym w zakresie eksploatacji surowców. Opublikowałem sprawozdanie z mojej działalności w rządzie.
Jakie kwestie Pan ujął w tym sprawozdaniu?
Opisałem zasadnicze rzeczy (zapraszam na moją stronę www.jedrysek.eu). Zaznaczyłem, że nie piszę wszystkiego – stąd kwestię gazu w łupkach przemilczałem. Według mnie jeśli w polityce surowcowej nie ma planowania i kontynuacji prac na najbliższe 10 lat, a najlepiej 20, to z tego łupkowego bogactwa nie skorzystamy.
Jak to jest z tymi koncesjami, bo mówi się, że Polska mogła zarobić na tym bardzo duże pieniądze. Jaka jest prawda?
Polska nie zarabia nic. Na razie. Są koncesje na poszukiwania i na eksploatację. W Polsce istnieje prawo do wydawania koncesji na eksploatację temu, kto zrealizował koncesję na poszukiwania. Nikt poza tą firmą nie może złożyć ważnych dokumentów o koncesję na eksploatację.
To jakie korzyści będzie miała z wydobycia gazu łupkowego Polska?
Za 110 koncesji wzięto ok. 40 mln zł. Ja wydałem pierwszych 11 koncesji czterem różnym firmom. Koncesje są wydawane na powierzchnię ok. 1200 km kw. Zgodnie z prawem stawka wynosiła zaledwie ok. 216 zł za km kw. Dlatego wstrzymałem koncesjonowanie. Ostatnio w USA za taką samą koncesję płacono 25 tys. dol. za akr, czyli 0,4 ha. A teraz rząd Tuska wziął ułamek promila tej wartości



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się