Szaleństwo Holendrów, czyli mania tulipanowa

Numer 811 - 14.05.2014Publicystyka

Ostre zmiany cen bitcoinów (i innych kryptowalut), a w szczególności trudny do wytłumaczenia wzrost ich popularności zrodziły pytanie, czy nie stanowią one swego rodzaju „tulipanów XXI w.”? Warto zatem przypomnieć historię słynnej „manii tulipanowej”, w jaką popadli solidni mieszczanie holenderscy na początku XVII w.
Najpiękniejszy jej opis (i najbardziej kompetentny) sporządził wielki polski poeta Zbigniew Herbert w eseju „Tulipanów gorzki zapach”. Opis „manii” sporządzony przez historyków i ekonomistów trafił (co oczywiste) do podręczników historii Holandii (Niderlandów) oraz do wielu zachodnich podręczników z ekonomii.
Pierwsze sadzonki tulipanów trafiły do Europy z Turcji za sprawą Ogiera Ghiselin de Busbecq, posła austriackiego cesarza Ferdynanda I na dworze tureckiego sułtana Sulejmana Wspaniałego (tego samego, któremu Jerozolima zawdzięcza swoje dzisiejsze mury obronne). Habsburski dyplomata zachwycił się kwiatami i w roku 1544 wysłał do Wiednia transport sadzonek. W ciągu następnych kilkudziesięciu lat kwiat rozpowszechnił się w ogrodach władców państw europejskich. Pojawiły się też pierwsze objawy snobizmu na tę roślinę wśród poddanych – najpierw wśród arystokracji, z czasem wśród bogatego mieszczaństwa. Wypadało mieć w swoim ogrodzie tulipany. W Holandii większy transport cebulek tulipanowych wylądował w porcie amsterdamskim w roku 1562, ale najwyraźniej ten fakt nie wywołał żadnych godnych odnotowania skutków.
Kwiaty krezusów
Za przyczynę pęknięcia ówczesnej tulipanowej „bańki spekulacyjnej” uznaje się zazwyczaj próżność i gadulstwo Charlesa de L’Ecluse’a (Carolusa Clusiusa, Kluzjusza), słynnego profesora botaniki na uniwersytecie w Lejdzie, uprzednio dyrektora ogrodów cesarskich w Wiedniu. Udało się mu (ok. 1593 r.) wyhodować odmianę tulipana odporną na chłodniejszy klimat Holandii. Jego zachwyty nad niezwykłymi kwiatami sprowokowały tajemniczych włamywaczy, którzy w bardzo kompetentny sposób wykopali sadzonki z uniwersyteckiego ogrodu botanicznego. Niebawem nowe kwiaty pojawiły się w ogródkach bogatych mieszczan. Stały się wyznacznikiem prestiżu społecznego. Efekt uległ dalszemu wzmocnieniu, gdy okazało się, że z zasadzonych cebulek wyrastają kwiaty o nieoczekiwanych kształtach i barwach kielicha. Dziś wiadomo, że był to wynik działania tzw. wirusa pstrości tulipana (TBV). Wówczas uważano to za cudowną właściwość kwiatu. Nowym odmianom nadawano prestiżowe nazwy w rodzaju „Król”, „Wicekról”, „Admirał”. Szczególną wartość osiągnął Semper Augustus, kwiat o kielichu białym w czerwone ogniste pręgi i błękitnym dnie wnętrza. W roku 1623 pojedyncza cebulka najbardziej atrakcyjnych odmian osiągała cenę 1000 guldenów. W tym czasie średni roczny dochód w Niderlandach szacuje się na ok. 150 guldenów. Można już było obserwować pierwsze objawy gorączki ogarniającej kolejne warstwy i grupy społeczne. Poważni gospodarze rolni zastawiali ziemię i bydło, by zakupić cebulki tulipanów, poważni mieszczanie zastawiali swoje domy. Do tego okresu nawiązują najbardziej znane anegdotki: o marynarzu, który przez pomyłkę zjadł cebulkę tulipana należącą do armatora, sądząc, że to zwykła cebula i o An­gliku, który dla sprawdzenia, co jest w niej niezwykłego, rozciął cebulkę bardzo drogiej odmiany tego kwiatu.
Eskalacja szaleństwa
Niesłychane przyśpieszenie nastąpiło w 1635 r. w związku z pojawieniem się nowego rodzaju transakcji przypominającej dzisiejsze kontrakty terminowe. Odtąd „szaleństwo tulipanowe” mogło trwać cały rok (a nie tylko w porze kwitnienia, czyli przez ok. 2 miesiące) oraz przyjmować dwie formy. Pierwsza z nich, tradycyjna, polegała na rejestrowaniu i oferowaniu nowych gatunków w porze kwitnienia. Zbigniew Herbert przytacza opowieść o szewcu z Hagi, któremu udało się wyhodować „Czarnego Tulipana”



zawartość zablokowana

Autor: Jerzy Kropiwnicki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się