Słowa odwieczne

Numer 930 - 02.10.2014Kultura

LITERATURA Książka Marty Kwaśnickiej „Krew z mlekiem” nie ustępuje „Barbarzyńcy w ogrodzie” Zbigniewa Herberta ani „Szkicom piórkiem” Andrzeja Bobkowskiego. A to chyba największy komplement, jaki może usłyszeć polski eseista.
Przy lekturze esejów o literaturze i sztuce autorstwa Kwaśnickiej najbardziej oczywiste skojarzenia to Herbert i Bobkowski. Jej książka dawała mi dużo satysfakcji, na przykład gdy czytałem o demonie południa: „15 sierpnia, w szczycie lata, granica między życiem i samobójczą śmiercią topniała do wąskiej strużki. Stawała się jak przezroczysta żyłka, na której można było się powiesić w poczuciu osamotnienia i z gorąca, znoszonego cierpliwie od ponad dwóch miesięcy, w końcu stającego się czymś ponad siły”. Uwagi autorki na marginesie książki Ewagriusza z Pontu pocieszają mnie. Jest lekarstwo na tę chorobę duszy. Jednak czy europejska kultura da się uleczyć? Przy okazji przybliżania czytelnikowi chorego piękna rzeźby przedstawiającej smutnego Lucyfera z Liège autorka rozważa skutki dziewiętnastowiecznej słabości europejskich elit do szatana. Niezdrowe piękno demona przedstawianego w prometejskiej pozie do dziś ma przecież uwodzicielską siłę. Kwaśnicka zna jednak antidotum

zawartość zablokowana

Autor: Robert Tekieli


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się