Mocnym głosem
Mazurek, głupcze!
Numer 107 - 16.01.2012 ▶ Mocnym głosem
W podstawówce różnie bywa. Gdy przeciętny uczeń poczuje się urażony opinią kolegi z klasy, natychmiast wyzywa go na pojedynek. Najczęściej po lekcjach, za boiskiem. W tym magicznym miejscu niejeden chłopak stracił już górną dwójkę, ale zachował godność. Są jednak i tacy, którzy szerokim łukiem obchodzą sprawcę swojej urazy. Zamiast wygarnąć mu pretensje prosto w oczy albo zmierzyć się z nim na ubitej ziemi, na przerwie odciągają na bok jego najlepszą koleżankę i wrzeszczą jej do ucha: – Ale jesteś głupia, że się z nim zadajesz! Przecież to cham i bufon! Wiesz, co o mnie powiedział?!
Ustawka
Z chłopaków, którzy swoje porachunki załatwiają po lekcjach za boiskiem, wyrastają porządni kibole, a czasem nawet odważni polemiści. Ci, którzy w szkole mszczą się na dziewczynach, w zasadzie kontynuują swoją taktykę w dorosłym życiu. Przykładem Robert Mazurek, który w ostatnim „Plusie Minusie” opublikował wywiad z Joanną Lichocką. Laureatowi nagrody Złotej Ryby nie spodobały się dwa teksty drukowane ostatnio w niniejszej rubryce. Najpierw z równowagi wyprowadził go Piotr Lisiewicz, który broniąc idei drugiego obiegu przed „realistycznymi” beneficjentami III RP, przywołał słowa pieśni Jana Krzysztofa Kelusa: „Tutaj warto zrobić historyczny przytyk, że co drugi folksdojcz był real-polityk”. Później na nerwach Mazurkowi zagrałem ja, porównując realizm krytyków drugiego obiegu do postawy chłopa, który w noweli Stefana Żeromskiego „Rozdziobią nas kruki, wrony” obdziera ze skóry konia pozostawionego przez zabitego powstańca.
Autor: Wojciech Wencel
Pozostało 51% treści.
W dzisiejszym wydaniu:
Oczyma wyobraźni widzę taki oto dyptyk historyczny. Część pierwsza: Wałęsa strajkujący. Byłby to dramat. Część druga: Wałęsa pałujący. To już co najmniej tragifarsa.
11 maja uruchomiliśmy usługę, dzięki której raz w tygodniu przez miesiąc można otrzymać SMS-em newsletter. Jednocześnie każdy zakup newslettera oznacza istotne wsparcie finansowe dla „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”. Chcesz wiedzieć, co się dzieje w Polsce i na świecie?
Ja wiem. Nie domyślam się, nie przypuszczam, tylko wiem. Wiem z całą pewnością, że to był z premedytacją zaplanowany zbiorowy mord.
To nie jest jakaś tam prehistoria. To nie działo się dawno temu. Żyją jeszcze ludzie odpowiedzialni za tamte zbrodnie. Niektórzy nawet nieźle sobie radzą.
LOURDES
Gdzieś na krańcu wielkiego świata
Pogardzanym przez światłych ludzi