Gazeta Polska Codziennie

Dziennik, który nie boi się władzy.

REJESTRACJA | LOGOWANIE

19 maj 2012



   Mocnym głosem

Mazurek, głupcze!

Numer 107 - 16.01.2012Mocnym głosem


W podstawówce różnie bywa. Gdy przeciętny uczeń poczuje się urażony opinią kolegi z klasy, natychmiast wyzywa go na pojedynek. Najczęściej po lekcjach, za boiskiem. W tym magicznym miejscu niejeden chłopak stracił już górną dwójkę, ale zachował godność. Są jednak i tacy, którzy szerokim łukiem obchodzą sprawcę swojej urazy. Zamiast wygarnąć mu pretensje prosto w oczy albo zmierzyć się z nim na ubitej ziemi, na przerwie odciągają na bok jego najlepszą koleżankę i wrzeszczą jej do ucha: – Ale jesteś głupia, że się z nim zadajesz! Przecież to cham i bufon! Wiesz, co o mnie powiedział?!

Ustawka

Z chłopaków, którzy swoje porachunki załatwiają po lekcjach za boiskiem, wyrastają porządni kibole, a czasem nawet odważni polemiści. Ci, którzy w szkole mszczą się na dziewczynach, w zasadzie kontynuują swoją taktykę w dorosłym życiu. Przykładem Robert Mazurek, który w ostatnim „Plusie Minusie” opublikował wywiad z Joanną Lichocką. Laureatowi nagrody Złotej Ryby nie spodobały się dwa teksty drukowane ostatnio w niniejszej rubryce. Najpierw z równowagi wyprowadził go Piotr Lisiewicz, który broniąc idei drugiego obiegu przed „realistycznymi” beneficjentami III RP, przywołał słowa pieśni Jana Krzysztofa Kelusa: „Tutaj warto zrobić historyczny przytyk, że co drugi folksdojcz był real-polityk”. Później na nerwach Mazurkowi zagrałem ja, porównując realizm krytyków drugiego obiegu do postawy chłopa, który w noweli Stefana Żeromskiego „Rozdziobią nas kruki, wrony” obdziera ze skóry konia pozostawionego przez zabitego powstańca.
zawartość zablokowana

Autor: Wojciech Wencel

Pozostało 51% treści.


Prenumerata miesięczna 25zł wykup prenumeratę >>
Prenumerata kwartalna 60zł wykup prenumeratę >>
   W dzisiejszym wydaniu:

Pokojowy noblista na wojennej ścieżce

Oczyma wyobraźni widzę taki oto dyptyk historyczny. Część pierwsza: Wałęsa strajkujący. Byłby to dramat. Część druga: Wałęsa pałujący. To już co najmniej tragifarsa.

Wspomóż Strefę Wolnego Słowa

11 maja uruchomiliśmy usługę, dzięki której raz w tygodniu przez miesiąc można otrzymać SMS-em newsletter. Jednocześnie każdy zakup newslettera oznacza istotne wsparcie finansowe dla „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”. Chcesz wiedzieć, co się dzieje w Polsce i na świecie?

Zobacz wydanie z dnia:


Wiedzieć to jedno, a udowodnić przed sądem to drugie. >>

Ja wiem. Nie domyślam się, nie przypuszczam, tylko wiem. Wiem z całą pewnością, że to był z premedytacją zaplanowany zbiorowy mord.

INKA... Dziecko prawie, zderzone z UB-cką machiną... >>

To nie jest jakaś tam prehistoria. To nie działo się dawno temu.  Żyją jeszcze ludzie odpowiedzialni za tamte zbrodnie. Niektórzy nawet nieźle sobie radzą.

Maj >>

LOURDES Gdzieś na krańcu wielkiego świata Pogardzanym przez światłych ludzi