CIERZNIAK: DUŻO ŚWIĘTOWANIA, MAŁO SNU

numer 1422 - 18.05.2016Polska


Cieszę się ze statuetki za interwencję sezonu, ale ważniejsze są dla mnie osiągnięcia z Legią. Wyróżnienie indywidualne to wisienka na torcie – mówi Radosław Cierzniak, który wciąż nie zadebiutował w pierwszej drużynie, a zgarnął nagrodę na Gali Ekstraklasy.
Zostałeś nagrodzony za interwencję sezonu jako piłkarz Legii, więc nieco podreperowałeś jej statystyki na Gali Ekstraklasy. Ale tą cudowną obroną popisałeś się, grając jeszcze w Wiśle.
Czuję się częścią Legii. Mocno pracowałem, byłem blisko zespołu, i ta praca zaprocentuje w przyszłym sezonie. Indywidualne wyróżnienie daje mi satysfakcję, jednak najbardziej cieszę się z najważniejszego – mistrzostwa i Pucharu Polski. Za owocną jesień dziękuję natomiast trenerom i kolegom z Wisły. To dla mnie taka wisienka na torcie. Jestem mile zaskoczony i będzie to na pewno motywacja do ciężkiej pracy. Tej zresztą mi nie brakuje, bo muszę wypracować sobie pozycję w Legii, gdzie jeszcze nie wystąpiłem w oficjalnym meczu. Walczę, aby przekonać do siebie trenera.
Stanisław Czerczesow nie przekonał do siebie głosujących. Dlaczego?
Jestem bardzo zaskoczony, że nie dostał nagrody dla najlepszego trenera



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się