Bądź Martą, idź

numer 1439 - 08.06.2016Kultura


Dziś wspólnota Kościoła wspomina Królową Jadwigę Wielką. Kochaną przez lud, mądrą, dobrą, a w polityce – niezwykle skuteczną. Świętą. Zmarła 617 lat temu. Jej kult trwa nieprzerwanie do dziś. „Płynęła w jej żyłach krew Kapetyngów, Arpadów, Habsburgów i Piastów, bulgotały bałkańskie instynkty”, pisze Marta Kwaśnicka w swoim wspaniałym eseju zatytułowanym po prostu: „Jadwiga”. Od kilku miesięcy książka ta leżała na stoliku przy moim łóżku. Autorkę doceniłem już wcześniej, a tu jeszcze taka bohaterka: pierwszy polski kanonizowany monarcha. Ktoś, z kim warto do dziś rozmawiać.
Nasza historia trwa. Zapisywane są właśnie jej świetlane karty. Od dziesięciu stuleci wszczepieni jesteśmy w europejski, chrześcijański pień, płyną w nas soki zachodniej kultury: „Pradziadkiem Jadwigi w linii prostej był Karol Martel, bohater »Boskiej Komedii« Dantego”. Dziś, po raz kolejny, zbieramy tego wszczepienia dobre owoce. Niech ten szczęśliwy czas skulminuje wreszcie konstytucyjnie potwierdzoną, trzecią niepodległością. Stwórzmy się na nowo. Jak w roku 966 i 1000, jak w 1918 i 1921 r. Jadwiga, odnowicielka Akademii Krakowskiej, wielka fundatorka, doskonale rozumiała rolę instytucji i wielkiej, historycznej celebry. Kraków jest najlepszą sceną dla takiego aktu.
Wawel to drogowskaz, testament tych, którzy szli przed nami. Nie da się być Polakiem bez odniesienia się do grobów naszych Gigantów Ducha. Musimy czytać tę wykutą w kamieniu księgę narodową ze zrozumieniem. Tak czyta ją Marta Kwaśnicka. I rozumiemy ją praktycznie tak samo, poza jednym, dość istotnym wątkiem.
Nadobna perła średniowiecza
Nasza istota nie zawiera się w żadnym rozdarciu. Niepewność co do tego, kim jesteśmy i w czym uczestniczymy, to nie jest nasza istota. To naskórek, inteligencka, powierzchowna przypadłość. Skutek kulturowej uzurpacji. To młodzieńcza choroba nowożytności.
Tylko człowiek nowożytny nie wie, jak ma na imię. Czy jest dzieckiem, czy kobietą. Uwielbia rozmywanie granic. Nie zna swojego powołania, jak ognia unika zdefiniowania siebie. Niszczy język i rozróżnienia. Weźmy modne słowo: „chłopak”. „Masz chłopaka? – pytają z drżeniem serca jedna drugiej już nawet małe dziewczynki. Dla tych większych kim jest Chłopak? Kochankiem? Przyjacielem? Znajomym? Narzeczonym? Jakiego jesteś stanu? Nie wiesz?
W średniowieczu było inaczej. Prosto. Jasno. A Jadwiga jest perłą średniowiecza. Była wolna od tej nowożytnej, francuskiej choroby niedookreślenia.
Świat jest prosty, pani Marto. Trzeba naszą inteligenckość przekroczyć. Zakończyć jęczenie nad wczorajszym błędem czy niespełnieniem. Odrzucić przeżywanie życia w marzeniach o jutrze. Człowiek średniowieczny był teraz. Nie wczoraj, nie jutro. Żył realnie, nie wirtualnie. Jak baca, obiekt westchnień rozdygotanych Witkacych. Baca jak siedzi, to siedzi. Wie, gdzie jest, wie, kim jest, wie, jak ma na imię.
Myli się pani, pani Marto. Niepewność co do tego, kim właściwie jesteśmy i w czym właściwie uczestniczymy, to nie jest najważniejszy problem tożsamościowy wszech czasów. To kłopot przejściowy, lokalny. Średniowiecze trwa jeszcze na Polesiu, Podlasiu; większości podkarpackich wiosek też nie zmiażdżył nowożytny walec. Żadnej tam inteligenckiej dwuznaczności nie ma. Sprawy są tak tak, nie nie.
Jadwiga była spełnionym człowiekiem średniowiecza. Nowożytny regres rozpocznie się już wiek później, w piętnastym stuleciu.
Jadwiga to przepiękny człowiek. Średniowiecze to eon Karola Wielkiego i Jadwigi Andegawenki. Nowożytność to era buntu przeciwko temu, co jest, eon Lutra i Hegla, Hitlera, Marksa i Gramsciego.
I wypada to w miarę równo: 600 lat od Karola Wielkiego do Jadwigi. 600 lat od Marcina Lutra i Erazma z Rotterdamu do Mao Zedonga, Himmlera i Pol Pota. Przed nami eon duchowy. XXII w. będzie religijny albo go nie będzie.
Nowożytność postawiła hierarchię wartości na głowie. Wyniosła intelekt nad ducha. Nowożytność była więc regresem



zawartość zablokowana

Autor: Robert Tekieli


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się