fot. Czerniecki.net.

Sajama, czyli „ta, która jest daleko”

numer 1554 - 21.10.2016Podróże

Według legendy wyrzucony z procy kamień utrącił Mururacie głowę i odrzucił ją daleko na zachód, na wielką, jałową, bezludną równinę. Odcięta głowa rosła, aż osiągnęła takie rozmiary, że stała się najwyższą górą Boliwii. 

Podczas prelekcji i pokazów często słyszę z sali pytanie: „Ale dlaczego akurat Andy? Przecież równie wysokie i piękne są Himalaje, Karakorum, Kaukaz czy wreszcie Alpy”. Odpowiadam wówczas szczerze: nie wiem. Naprawdę nie potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Może chodzi o to „coś”, co tak trudno zdefiniować. Nie ukrywam bowiem, że będąc w Andach, czuję się zupełnie inaczej niż w pozostałych pasmach gór wysokich świata.

Może to chęć postawienia nogi na zdecydowanie najdłuższej górskiej ścianie świata? Pasmo Andów rozciąga się przecież na długości ponad 9 tys. km. Przebiega przez siedem olbrzymich obszarowo państw. Startuje w Kolumbii, gdzie prosto z Morza Karaibskiego wypiętrza się w Sierra Nevada de Santa Marta. Niejako wynurza się z seledynowej morskiej toni na północnym wybrzeżu kontynentu, by na długości ok. 50 km wznieść się na wysokość 5775 m nad poziomem morza (!). To najprawdopodobniej właśnie Cristóbal Colón, najwyższy szczyt pasma, był pierwszą górą nieznanej ziemi, którą zobaczyli przybywający tutaj konkwistadorzy. Następnie krajobraz Andów przeistacza się w pejzaż przypominający nieco nasze Bieszczady. Z tą różnicą, że wzniesienia w całości pokrywa bujna zieleń. Takie są kolumbijskie Andy. Jeszcze bardziej na południe pasmo przybiera już lodowcowe formy – choćby takie jak w Peru. Poskręcane, z bajkowymi pióropuszami, ze wspaniałymi śnieżnymi wyżłobieniami. Następnie mamy klasyczne Andy Środkowe – piaszczyste i obłe. Z ciepłą gamą kolorów: purpury, czerwieni i lekkiego brązu



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO