Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Niemcy blokują polski terminal

numer 1575 - 17.11.2016Temat Dnia

Zarząd Portu Szczecin Świnoujście planuje wybudowanie terminalu, który przeładowałby 1,5 mln kontenerów rocznie. Inwestycja warta 2 mld zł stworzy w Świnoujściu około tysiąca miejsc pracy, a przede wszystkim jest inwestycją strategiczną dla polskiej gospodarki. Obecne władze miasta z SLD robią wszystko, aby inwestycję opóźnić. – Taka inwestycja godzi w interesy Niemców, a w Świnoujściu mamy klasyczny przykład kondominium rosyjsko-niemieckiego – uważa Stanisław Możejko, były prezydent Świnoujścia i legendarny opozycjonista antykomunistyczny.

Budowa terminalu kontenerowego planowana jest na lata 2022–2027. Przeładowywanych byłoby w nim od 1 do 1,5 mln kontenerów rocznie. Obsługiwałby znaczną część kraju, a także Czechy i Słowację. Obecnie polscy przewoźnicy i przedsiębiorcy zmuszeni są do korzystania m.in. z terminalu kontenerowego w Hamburgu. Zdaniem wojewody zachodniopomorskiego dr. Krzysztofa Kozłowskiego terminal kontenerowy jest polską racją stanu.

– W tej chwili tego typu terminale stają się podstawową formułą przeładowywania towarów – mówi „Codziennej” wojewoda zachodniopomorski. – Polska stoi przed historyczną szansą wzmocnienia swojej pozycji nad Morzem Bałtyckim. Planowany w Świnoujściu terminal kontenerowy ma szansę wzmocnić rolę gospodarczą Polski, ale również ma szansę stać się terminalem przeładunkowym dla sąsiadów, czyli dla Czechów i Słowaków. W sposób oczywisty będzie on konkurencją dla portów niemieckich. Ale dlaczego Polska nie może mieć swoich suwerennych ambicji? I dlaczego Polska nie miałaby konkurować ze stroną niemiecką?

Nasza suwerenność gospodarcza

Jak twierdzi wojewoda Kozłowski, zbudowanie terminalu kontenerowego w Świnoujściu wpisuje się w korytarz transportowy Bałtyk–Adriatyk i pozwoli na transportowanie towarów na osi północ-południe Europy. – Powstanie takiego terminalu w znacznie większym stopniu uniezależnia naszą gospodarkę od portów na zachodzie Europy. Polski terminal kontenerowy w Świnoujściu to nasza suwerenność gospodarcza. Musimy na to patrzeć także z punktu widzenia interesów Grupy Wyszehradzkiej. Polska ma dzisiaj dziejową szansę bycia liderem tej grupy. A żeby była liderem, musi być silna gospodarczo i ten terminal się w to wpisuje.

Terminal kontenerowy powstałby w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącego już terminalu gazowego LNG. Aby prace nad jego budową mogły się rozpocząć, Zarząd Portów Szczecin i Świnoujście już wystąpił do Lasów Państwowych o przekazanie 530 ha gruntów znajdujących się przy dwukilometrowym odcinku plaży we wschodniej części Świnoujścia, gdzie znajdują się port i stocznia remontowa. Jedną z formalności, jaką trzeba załatwić, jest opinia Rady Miejskiej w Świnoujściu w sprawie przekazania gruntów Zarządowi Portu. I tu zaczął się problem.

Przeszkodami turystyka i ekologia

Obecne władze miasta wywodzące się z SLD są przeciwne inwestycji i już zaczynają robić obstrukcje w podjęciu uchwały opiniującej inwestycję. Na ostatniej sesji nie udało się jej przegłosować. Prezydent Janusz Żmurkiewicz mówi o referendum w tej sprawie, co jeszcze bardziej odsunie w czasie przegłosowanie potrzebnej uchwały.

– Jest to dla mnie nie do zaakceptowania – powiedziała dla „Głosu Szczecińskiego” Joanna Agatowska (SLD), przewodnicząca Rady Miejskiej w Świnoujściu, na temat planowanej inwestycji



zawartość zablokowana

Autor: Tomasz Duklanowski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się