fot. Fotolia

Przygotuj auto do wyjazdu na narty

numer 1603 - 20.12.2016Podróże

Brak odpowiednich opon, problem z akumulatorem, brak doświadczenia w używaniu łańcuchów na koła i nawet najbardziej baśniowa, śnieżna sceneria zamiast cieszyć, tylko wzbudzi w nas frustrację. Niezależnie od tego, czy wybieramy się poszusować w Tatry czy w Alpy, jeżeli decydujemy się na podróż samochodem, musi być on odpowiednio przygotowany i wyposażony w niezbędne zimą akcesoria.

Dobrze przygotowany do zimy samochód musi mieć gruntowny przegląd i dobre opony. Samochód zaś, który ma bezpiecznie dowieźć na miejsce spragnionych białego szaleństwa narciarzy, musi mieć dobre opony, a w bagażniku cały repertuar zimowych akcesoriów, które w przypadku awarii na drodze pomogą wybrnąć nawet z najbardziej kłopotliwej sytuacji. Nie ma powodu, żeby tracić czas przeznaczony na wypoczynek na gorączkowe poszukiwanie pierwszego lepszego warsztatu samochodowego, o kosztach nie wspominając.

Opona do zadań specjalnych

Najważniejsze są odpowiednie opony, które nie zawiodą nas w ekstremalnych warunkach. Owszem, wybierając się np. w szwajcarskie Alpy, większość trasy pokonamy autostradą, ale zdarzają się odcinki, którym trudno będzie sprostać bez dobrego ogumienia. Opona przeznaczona na trasy zimowe musi mieć znakomitą przyczepność, tak by sprawdzić się nawet podczas nieoczekiwanych ataków zimy. Zimowa nawierzchnia potrafi zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonego kierowcę, droga może być mokra, oblodzona, zaśnieżona – w takich warunkach umiejętności kierowcy to nie wszystko. Generalnie opona zimowa (zarówno ta przeznaczona do jazdy po mieście, jak i ta przewidziana na dłuższe trasy) jest zrobiona ze specjalnej mieszanki, która ma lepszą przyczepność przy niskich temperaturach.

Podczas gdy w letniej wykorzystuje się kauczuk i sadzę, dzięki czemu jest twardsza, o tyle do materiału zimowej dodaje się więcej krzemionki, która zapewnia jej większą elastyczność i utrzymanie sprężystości w niskich temperaturach. Opony letnie i zimowe różnią się też bieżnikiem. Jest on specjalnie zaprojektowany do jazdy w warunkach zimowych, co sprawia, że koło nie ślizga się po zaśnieżonej drodze. W porównaniu z letnią oponą zimowa charakteryzuje się większą liczbą nacięć, co ma właśnie uzasadnienie praktyczne – dzięki takiemu „ponacinanemu” bieżnikowi opona ma większą przyczepność i dlatego świetnie się sprawdza na ośnieżonych nawierzchniach. Opony przeznaczone na najbardziej ekstremalne, zimowe warunki jazdy mają bieżniki skonstruowane tak, by wzorowo sprawować się na śniegu i dobrze odprowadzać wodę pośniegową. Im lepsza jakość materiału, z którego zrobiona jest opona, tym lepiej reaguje na zimowe przeszkody i niespodzianki.

Łańcuch tak, ale pod pewnymi warunkami

Gdy wybieramy się w góry, trzeba wrzucić do bagażnika łańcuchy śniegowe. Co prawda w Polsce nie ma obowiązku posiadania ich na wyposażeniu auta, ale ktoś, kto zapuszcza się w tereny górzyste zimową porą, musi je mieć. Łańcuchy stosujemy na wyznaczonych odcinkach drogi, o wymogu ich stosowania informuje znak C-18 – nakaz używania łańcuchów przeciwpoślizgowych. Jest to niebieska, okrągła tablica z białym symbolem koła z założonymi łańcuchami. Jeżeli zobaczymy taki znak na drodze, będzie on oznaczał, że kierowca jest obowiązany stosować łańcuchy przeciwpoślizgowe na co najmniej dwóch kołach napędowych. Nakaz stosuje się okresowo na drogach, na których w czasie opadów śniegu występują znaczne trudności w poruszaniu się pojazdów niewyposażonych w łańcuchy przeciwpoślizgowe



zawartość zablokowana

Autor: Marta Zawilska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO