fot. Czerniecki.net.

Bezlitosna „Anka”

numer 1611 - 30.12.2016Podróże

Najwyższy szczyt obu Ameryk. Masyw wznoszący się na 6962 m nad poziom Pacyfiku. Z wyeksponowaną gigantyczną ścianą południową i licznymi śmiałkami podążającymi na spotkanie z nią. Latynoska Aconcagua.

Początek drogi to trekking wzdłuż doliny Horcone. Niezwykle przyjemny spacer po płaskiej ścieżce udekorowanej z obu stron licznymi oczkami wodnymi. Dno doliny przypomina miękki zielony dywan. Im bliżej brzegu jezior, tym kolor intensywniej wpada w żółć. W konsekwencji powstają bajkowe pejzaże przypominające pawie oka. Dolina z obu stron otoczona jest srogimi górami, prezentującymi jak na dłoni wewnętrzne trasowanie warstw skalnych. Orogeneza alpejska w Andach objawiła się tym, że większość szczytów charakteryzuje się wręcz pionowym układem warstw skalnych. Taka andyjska specyfika. Niestety, Aconcagui na razie nie widać – jest przysłonięta przez bezimienne góry, z których większość przekracza 4 tys. m n.p.m.

Po 30 minutach marszu szlak zaczyna się wznosić, a my razem z nim, zostawiając daleko w dole huczący potok Horcone. Jego szum nadal jednak odbija się od otaczających ścian. Niedługo potem po raz pierwszy mamy okazję zobaczyć „Ankę”. I od razu wytłumaczenie – ta pieszczotliwa nazwa najwyższego szczyt kontynentu to nie objaw jakiegoś lekceważenia. Wręcz przeciwnie. Ta popularna nazwa Aconcagui, wymyślona przez polskich wspinaczy, wzięła się z chęci „udobruchania” czy raczej stworzenia pozorów miłej i łagodnej góry. Bo przecież „Ania” musi być miła i łagodna. W języku keczua „Acconcahuac” oznacza: „Kamienny Strażnik”. A zna ktoś miłego i łagodnego strażnika? Z Aconcaguą jest podobnie. Co roku na jej stokach ginie statystycznie pięciu andynistów. Do tej pory góra pochłonęła blisko 130 ofiar. Wiele z nich leży na miejscowym cmentarzu w Puente del Inca. Wśród ofiar Kamiennego Strażnika są niestety także Polacy



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO