Smaczny miszmasz

numer 1618 - 09.01.2017Kultura

PRASA Kto dziś może z czystym sumieniem nazwać się konserwatystą? Czy substancje psychoaktywne służą mistyce, czy raczej ezoteryce? I co ma biskup średniowiecznej Hippony do niezidentyfikowanych obiektów latających? Na polskim rynku jest niewiele tytułów, które umiałyby tak zgrabnie godzić tematy tak różnorodne, jak od wielu lat robi to „Fronda LUX”. Nie inaczej ma się rzecz z 81. wydaniem kwartalnika. Jego pojawienie się powinni odnotować wszyscy ci, którym na co dzień z myślą konserwatywną po drodze.

Europa skręca na prawo. To już nie hipoteza, ale fakt. Liberalizm i socjalizm, jakże często głoszone przez włodarzy Unii Europejskiej, zostają zepchnięte do defensywy – pisze w tekście otwierającym 81. numer „Frondy LUX” Paweł Rzewuski. Chwilę później autor ostrzega przed wypaczeniem pojęć zarówno konserwatyzmu, jak i patriotyzmu – by ten drugi nie stał się „cepem do bicia politycznych przeciwników”. Temat kontynuuje Anna Stępniak w eseju pt. „Scruton a konserwatyzm polski”, w którym na podstawie filozofii Rogera Scrutona diagnozuje kondycję polskiej prawicy.

Poza publicystyką w najnowszej „Frondzie LUX” znajdziemy też kilka sylwetek. Nie obyło się bez zmarłego niedawno Andrzeja Wajdy, którego wyjątkową dla polskiej i światowej kinematografii postać przybliżył Mikołaj Mirowski (ten sam, który nakreślił ciekawą analizę „Wołynia” Wojciecha Smarzowskiego)



zawartość zablokowana

Autor: Magdalena Jakoniuk


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się