Zmiany w prokuraturze

numer 1618 - 09.01.2017Polska

Wrocław Przed Piotrem Kowalczykiem, prokuratorem regionalnym z Wrocławia, trudne zadanie. Opinia publiczna nie ma najlepszego zdania o dolnośląskich śledczych. Za rządów PO-PSL wiele spraw było zamiatanych pod dywan, a część prokuratorów po prostu się nie sprawdzała. Brakowało śledczych chcących rozwiązywać afery gospodarcze, tuszowano błędy medyczne, a postępowania prowadzono od niechcenia. Jak będzie teraz?

Ważnym elementem wprowadzanych przez Piotra Kowalczyka zmian są roszady kadrowe, bo jak podkreśla: – Wcześniej po prostu zawinił system.

Do niektórych wydziałów trafiały osoby, które kompletnie się w nich nie sprawdzały, nie miały doświadczenia, nie były merytorycznie przygotowane. Dziś staramy się to naprawić. Ważne, żeby każdy zajmował się tym, w czym jest dobry. Nie ma żadnych wątpliwości, że trzeba będzie przyjrzeć się niektórym sprawom od nowa – dodaje.

Wcześniej Piotr Kowalczyk pracował w b. Prokuraturze Apelacyjnej we Wrocławiu w pionie do walki z przestępczością zorganizowaną. Teraz jako prokurator regionalny ma ambitne plany. – Nie wyobrażam sobie, żeby działania prokuratorów były pozorowane. Żeby ktoś udawał, że pracuje. Nie będę mówił prokuratorom, co mają robić, ale będę pilnował, żeby pracowali – mówi Piotr Kowalczyk



zawartość zablokowana

Autor: Magda Groń


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się