Klienci „dilera celebrytów” nadal poszukiwani

numer 1618 - 09.01.2017Polska

PRAWO Cezary P. handlował kokainą, którą sprzedawał znanym i bogatym w Warszawie. Od dziewięciu miesięcy prokuratura ustala listę klientów „dilera celebrytów”. Nie wszyscy jednak staną przed sądem – jest już pierwsza decyzja o umorzeniu.

Sensacja wybuchła pod koniec kwietnia ub.r. – wówczas funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali w Warszawie 49-letniego Cezarego P. podejrzanego o handel narkotykami. Mężczyzna został nazwany „dilerem celebrytów”, bo sprzedawał kokainę osobom z pierwszych stron gazet, związanym z różnymi środowiskami, byli to przedstawiciele show-biznesu, prawnicy, lekarze, świat polityki i mediów.

Cezary P. był na celowniku CBŚP od miesięcy, w tym czasie podsłuchiwano jego rozmowy, dzięki temu śledczy dysponowali dziesiątkami godzin nagrań. Nikt nie posługiwał się nazwiskami i śledczy w pierwszej kolejności musieli zidentyfikować kokainistów. Mówiło się nawet o setkach osób, którym diler miał sprzedać kilogramy narkotyków i zarobić na tym procederze miliony złotych. Działka kokainy kosztuje sporo (ok. 500 zł) i stać na nią jedynie „ludzi sukcesu”.

– Obecnie zarzuty posiadania środków odurzających i pomocnictwa w handlu ma dziesięć osób – wyjaśnia „Codziennej” Michał Dziekański z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Był jeszcze 11. podejrzany, ale sprawa przeciwko niemu została umorzona z powodu posiadania przez niego nieznacznej ilości kokainy przeznaczonej jedynie na własny użytek.

Cały czas trwa analiza nagrań rozmów i ustalanie personaliów klientów „dilera celebrytów”. O wątku, kto dostarczał kokainę samemu dilerowi, prokuratura nie może informować.

 



Autor: Grzegorz Broński