Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Opozycja dąży do awantury

numer 1620 - 11.01.2017Temat Dnia

Grzegorz Schetyna odrzucił wczoraj rękę wyciągniętą do zgody i jako jedyny z liderów opozycji parlamentarnej nie pojawił się na spotkaniu, na którym omawiano kompromis w sprawie zamieszania w Sejmie. Po zjednoczeniu opozycji nie ma już śladu, a politycy PO i Nowoczesnej prowadzą wręcz otwarty konflikt. – Schetyna chce pokazać, że jest najbardziej twardym przeciwnikiem PiS-u w opozycji – mówi prof. Rafał Chwedoruk, politolog z UW.

Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie liderów partii sejmowych zmierzające do rozwiązania kryzysu parlamentarnego. Rolę mediatora wziął na siebie marszałek Senatu Stanisław Karczewski. PiS było gotowe pójść na ustępstwa. Ukłonem w stronę opozycji było rozważenie, a nawet przegłosowanie części poprawek opozycji do budżetu. Propozycja nie jest nowa. Rozwiązanie postulowali zarówno posłowie PSL-u, jak i Kukiz’15, a także Nowoczesna. Wczoraj jednak Ryszard Petru zmienił zdanie i uznał, że budżet został uchwalony ze złamaniem konstytucji, co sprawia, że kompromis jest niemożliwy.

– Muszę powiedzieć z przykrością, że Petru wycofał się z tego, co sam proponował. W związku z tym do finalnego porozumienia, które byłoby znacznym krokiem do rozwiązania kryzysu, mimo nieobecności PO, nie doszło – mówił wczoraj Jarosław Kaczyński



zawartość zablokowana

Autor: Jacek Liziniewicz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się