Niepamięć epidemią afery Amber Gold

numer 1621 - 12.01.2017Polska

ŚLEDZTWO Nie było żadnych sygnałów, które wskazywałyby, że dojdzie do afery Amber Gold. Szkoda, że nie wiedzieliśmy o przekrętach spółki, którą kierował Marcin P., w 2009 r., czyli przed wybuchem skandalu – przyznała podczas wczorajszego przesłuchania komisji ds. Amber Gold Anna Skupna, prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Anna Skupna w czasie ujawnienia afery Amber Gold była najważniejszą osobą w gdańskim sądownictwie. Wczoraj, podczas przesłuchania pani prezes przez sejmową komisję zajmującą się sprawą, próbowano ustalić, jakie konsekwencje wyciągnięto z pracy gdańskich sędziów, którzy zwlekali z badaniem licznych nieprawidłowości związanych ze skalą oszustw Marcina P. – Po ujawnieniu afery przeprowadzono bardzo wiele lustracji



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO