fot. Czerniecki.net

Wrakowisko

numer 1622 - 13.01.2017Podróże

Każdego dnia przed kolejowe cmentarzysko podjeżdżają kolejne wyładowane po dach jeepy z turystami. Jadą na trzy- lub czterodniowe wycieczki po solnisku. Zanim jednak dotrą na wyschnięte słone jezioro, dostają kilkanaście minut na zabawę między wrakami.

Wąskie tory wyłaniają się nagle i tak naprawdę nie wiadomo skąd. Do tej pory zewsząd otaczała nas sina pustynia – żadnych śladów życia. Gdzieś tylko w oddali widać było kilka chat, a poza tym nic. I nagle te szyny, które biegną prosto jak wystrzelona z łuku strzała. Tory raz się pojawiają, raz znikają przyprószone pustynnym piaskiem. Wiatr raz po raz zdmuchuje go, odsłaniając pordzewiałą stal, która ma już przynajmniej sto lat.

To boliwijskie Altiplano, a właściwie jego obrzeża. Znajdujemy się trzy kilometry na południe od Uyuni, jedynej większej miejscowości tego płaskowyżu.

– Cementerio de trenes – oznajmia z dumą w głosie boliwijski szofer naszego jeepa. Więcej nie mówi, bo dobrze wie, że na pokładzie mało kto rozumie hiszpański. Zresztą co tu wiele mówić? Na cmentarzach raczej się nie rozmawia – tu się kontempluje przemijanie, historię, perspektywę.

To rzeczywiście dość niezwykłe. Patrząc na niesiony przez wiatr piach rozbijający się o blachę starych lokomotyw, można sobie uświadomić, że przecież tutaj kiedyś naprawdę wiele się działo. Wystarczy tylko przymknąć oczy, aby wszystko to sobie wyobrazić.

Mamy koniec XIX w. – wieku pary i elektryczności. Wieku, gdy człowiek dostaje nowe narzędzia i na serio zaczyna zdobywać świat. I właśnie tacy zdobywcy – brytyjscy inżynierowie – przybywają na tereny nieznanego, egzotycznego i jednego z najbiedniejszych państw Ameryki Łacińskiej. Mają pomóc miejscowym budować sieć kolejową. Boliwia jest na fali, odkryto na pustyni rudy cynku, otwierane są kopalnie cyny i srebra. I trzeba to wszystko przewieźć dalej, za ocean – do 1879 r. jeszcze nad rodzime wybrzeże Pacyfiku



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się