fot. Czerniecki.net

Bez wody, bez prądu…

numer 1640 - 03.02.2017Podróże

Leśna chatka położona jest w osadzie Kasap. Dotarliśmy tutaj po całodziennej jeździe w papuaskim interiorze. Wąska asfaltowa droga wbiła się klinem pomiędzy bujne lasy, zielone pagóry i wyrastające nie wiadomo skąd słomiano-gliniaste chatki.

W papuaskim buszu powoli dogasa kolejny słoneczny dzień.

– Bogdan, ty musisz jeszcze mocniej zasuwać tą pompą! Bo w tym tempie to my dziś prysznica nie weźmiemy! – dobiega głos ze strychu naszej zrujnowanej leśnej chaty. Po chwili słychać odgłosy mocowania się z oknem, z którego w końcu wygląda niezwykle sympatyczna twarz młodego urwisa, który myśli tylko nad kolejnym dowcipem. To ojciec Józef, michalita. – Mówię ci, Boguś. Wytęż no mięśnie jeszcze, bo my ze Stefkiem to jeszcze dziś byśmy się chcieli wykąpać.

– Już, już… Jeszcze chwilka i woda powinna polecieć – dobiega pokorny i spokojny głos ojca Bogdana. Tych dwóch ludzi wspaniale się uzupełnia. Lepszych przewodników na mój papuaski pobyt nie mogłem sobie wymarzyć.

Leśna chatka położona jest w osadzie Kasap. Dotarliśmy tutaj po całodziennej jeździe w papuaskim interiorze. Wąska asfaltowa droga wbiła się klinem pomiędzy bujne lasy, zielone pagórki i wyrastające nie wiadomo skąd słomiano-gliniaste chatki. Gdzieniegdzie asfalt znikał i zaczynał się prawdziwy off-road. Jesteśmy w centrum wyspy Papua-Nowa Gwinea. W Kasap nie ma prądu ani wody. Jeśli chcesz skorzystać z kąpieli, musisz najpierw naprawić pompę.

Tak wygląda pierwsza parafia obu księży. Najpierw przywędrował tu ojciec Bogdan, potem jego młodszy kolega.

– Żebyś ty widział, co tu zastałem – opowiada Bogdan przy ledwo tlącym się knotku świecy w naszej leśnej chacie, gdy już wreszcie udało się uruchomić pompę i umyć. – Nic! Zupełnie nic. Kilka chat, dziwni ludzie. Te ich zwyczaje



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO