Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Średnia skocznia, wielki Kot

numer 1652 - 17.02.2017Sport

Maciej Kot wygrał wczorajsze zawody Pucharu Świata w Pjongczangu! Polski skoczek triumfował na średniej skoczni, na którą z powodu dużych podmuchów wiatru zawody zostały przeniesione z większego z olimpijskich obiektów. Świetna forma Kota cieszy tym bardziej, że już za kilka dni w Lahti rozpoczną się mistrzostwa świata.

Zamieszanie organizacyjne w Korei, które towarzyszy skoczkom od poniedziałku, wczoraj zastąpione zostało pełnym profesjonalizmem. Kiedy rano okazało się, że na dużej skoczni wieje za mocno, zawody błyskawicznie przeniesiono na mniejszą skocznię, która położona jest trochę niżej i wiatr był na niej słabszy. Okazało się, że była to świetna decyzja, bo mocny wiatr pewnie uniemożliwiłby skakanie na dużej skoczni, biorąc pod uwagę fakt, że na średniej też znacznie utrudnił zawody.

Kot w niedzielę w Sapporo odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w Pucharze Świata. Na najwyższym podium stanął wówczas jednak razem z Peterem Prevcem, który zdobył się na miły gest i oddał Polakowi wszystkie nagrody przyznawane za tę wygraną. Wczoraj Kot nie musiał już z nikim się dzielić. Wygrał wyraźnie dzięki fantastycznemu skokowi w serii finałowej na odległość 110,5 m.

Po pierwszej serii Kot był czwarty (108,5 m). Po jego skoku na swoje próby czekało jeszcze trzech skoczków – prowadził Peter Prevc przed Stefanem Kraftem i Danielem-André Tandem. Każdy z nich w finałowym skoku nie zdołał nawet zbliżyć się do wyniku Kota.

W ogóle druga seria była świetna w wykonaniu naszych reprezentantów. Kamil Stoch w pierwszej próbie kompletnie spóźnił wyjście z progu i z wynikiem 100 m wylądował na 18. pozycji



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO