Fot.Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Mistrz zmienia kadry

numer 1675 - 16.03.2017Sport

Dariusz Mioduski wielkim wygranym w sporze skłóconych ze sobą właścicieli Legii Warszawa. Od kwietnia ma przejąć klub i wymienić większość władz z prezesem Bogusławem Leśnodorskim na czele. Wykupienie 40 proc. akcji klubu kosztowało go 50 mln zł.

Leśnodorski był bardzo dobrym prezesem. Udało się mu z warszawskim klubem dokonać w krótkim czasie tego, czego przez lata nie umiało zrobić ITI – zbudować najpotężniejszy klub w Polsce i awansować do Ligi Mistrzów. Na dodatek był też szanowany przez kibiców, którzy liczyli się z jego zdaniem i traktowali go jak partnera.

To już jednak historia, bo po samodzielną władzę w klubie sięga główny udziałowiec Legii, właściciel 60 proc. akcji klubu – Dariusz Mioduski. W przeciwieństwie do Leśnodorskiego nie jest warszawiakiem – urodził się w Bydgoszczy, skąd w wieku 17 lat wyemigrował z rodzicami do USA. Ukończył Harvard, poznał tam samego Baracka Obamę. Do Polski wrócił w 1991 r. i zajął się biznesem. W 2007 r. został prezesem holdingu Kulczyk Investments. Przepracował tam siedem lat.

Do Legii ściągnął go Leśnodorski. Mioduski powtarza, że nie ma do niego pretensji i chętnie widziałby go w nowej radzie nadzorczej klubu. Nie po drodze mu jest natomiast z trzecim udziałowcem Maciejem Wandzlem, który w tej sytuacji najprawdopodobniej sprzeda swoje akcje klubu



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się