Bruksela powinna skończyć z dwulicowością

numer 1675 - 16.03.2017Publicystyka

Szanowni Uczestnicy Uroczystości, Węgrzy na całym świecie! Bardzo serdecznie witam naszych przyjaciół z Polski. To bardzo ważne dla nas, że jesteście tu dziś z nami tak jak w 1848 r. Każdy naród świętuje w charakterystyczny dla siebie sposób. Niektórzy organizują festiwale. Inni wydają przyjęcia. Nasze węgierskie święto na powitanie wiosny cechuje radosna powaga.

W święto narodowe naród węgierski robi sobie, jakby to powiedziała młodzież, selfie z własną historią w tle. Żarzy się światło walk zrodzonych z pragnienia wolności. Rozbłyskują pełne chwały dni 1848 r., bitwy z 1849 r., po czym nastaje ciemność (kapitulacji) we wsi Világos. Tak samo jak sto lat później, kiedy po świetlanym październiku 1956 r. nastąpił mroźny listopad. Świętując, nie zapominamy, że nasze walki o wolność przeradzały się w kolejne okupacje.

A jednak na naszym rodzinnym selfie widać zwycięski naród. My wiemy, że nas nigdy nie pokonano. To prawda, przegraliśmy wiele ważnych bitew. Ale my, Węgrzy, myślimy nie tylko o jednej bitwie i jednej wyprawie wojennej. Tu, w Basenie Karpackim, w strefie buforowej, gdzie spotykały się różne kultury, imperia i cywilizacje, możemy się poszczycić największym triumfem. Wojnę o przetrwanie ojczyzny i narodu za każdym razem ostatecznie wygrywaliśmy.

I jesteśmy. Wbrew wszystkim i wszystkiemu trwamy. Czcimy dziś najznakomitszych spośród nas, bohaterów, bez których odwagi nie byłoby nas tutaj. Dzisiaj robimy razem z nimi duże, wspólne, rodzinne zdjęcie Węgrów. Chwała bohaterom! Ci, którzy toczyli przeciwko nam wygrane bitwy i kampanie wojenne, ostatecznie przegrali z nami wojnę. Po Tatarach ślad zaginął, zniknęło potężne imperium osmańskie, imperium Habsburgów rozpłynęło się we mgle, a sowiecki kolos po prostu przeminął.

 Potrzebujemy szczerej rozmowy

(…) Znaczenie wydarzeń z 1848 r. jest wciąż aktualne. Nie tylko na corocznych uroczystościach. Rok 1848 stał się naszą wewnętrzną miarą, moralnym kompasem. Miara i kompas 1848 r. mówią nam dzisiaj, kto jest ile wart na wadze ojczyzny.

(…)

Wiosną 1848 r. wybuchały rewolucje, również teraz ludy Europy znajdują się w stanie buntu. Sygnały, które zawsze wskazują na to samo: w państwie dzieje się coś złego. Węgrzy myślą trzeźwo. Nasze oczy dostrzegają sygnały, nasze uszy są wyczulone na głos czasów. Wiemy, że nie można wyprzedzić historii ani jej zatrzymać.

Rewolucje 1848 r. wybuchły, ponieważ ówczesne mocarstwa odmówiły narodom prawa do transformacji systemu rządów, planowania własnej gospodarki i otwarcia swojej kultury na nowe siły. W imię pokoju w Europie cesarze utworzyli Święte Przymierze



zawartość zablokowana

Autor: Viktor Orbán


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO