Orwell spotyka Siekierę

numer 1678 - 20.03.2017Wywiad

WYWIAD Z wokalistą grupy Spirit of 84 KRZYSZTOFEM KARNKOWSKIM rozmawia MAGDALENA PIEJKO



Liberalizm nie daje człowiekowi prawdziwej wolności. Z tego punktu widzenia wydaje mi się, że konserwatyzm obecnie można naturalnie połączyć z buntem – mówi w rozmowie z „Codzienną” Krzysztof Karnkowski, publicysta i frontman punkrockowej formacji Spirit of 84, która właśnie wydała nowy krążek pt. „Roszczeniowe juwenalia”.

Spirit of 84 wydał właśnie kolejną płytę. Wytłumacz najpierw naszym Czytelnikom, którzy znają Cię głównie jako publicystę, skąd się wzięła nazwa waszego zespołu?

Nazwa zespołu nawiązuje do dwóch ważnych wydarzeń w historii kultury, tj. do powieści „Rok 1984” George’a Orwella i daty pierwszego koncertu Siekiery w Jarocinie w sierpniu 1984 r. Orwell jest naturalnym odniesieniem do opisania współczesnej rzeczywistości – wielu mądrzejszych ode mnie wciąż podkreśla, że dzisiejsze czasy to jest po prostu Orwell wzięty wprost, często nawet bardziej jako podręcznik niż jako ostrzeżenie. Zespół Siekiera to dla mnie symbol punk rocka, który wciąż jest dla mnie punktem odniesienia.

Chyba niewielu traktuje dziś punk rock serio?

Tak, jestem taką pozostałością po tej modzie z lat 90., kiedy to właśnie zespoły punkrockowe miały największe nakłady. Punk rock w formie lekko uładzonej, mającej potencjał komercyjny był wtedy najpopularniejszym gatunkiem muzycznym. To był ewenement na skalę światową – na świecie takie rzeczy działy się 20 lat wcześniej, np. w Wielkiej Brytanii. Część osób potraktowała to jako coś więcej niż modę. Często słucham płyt z połowy lat 90. i nie mogę uwierzyć, że takie treści można było zaśpiewać, usłyszeć w radiu i telewizji i dostać za to duże pieniądze. Teraz zjadłaby je polityczna poprawność.

Tytułowy utwór „Roszczeniowe juwenalia” dotyczy ostatnich wyborów prezydenckich w Polsce, czyli tego, o czym piszesz na blogu i w „Gazecie Polskiej Codziennie”. Czy jest coś, czym różni się Twoja publicystyka od Twoich piosenek?

Wcześniej walczyłem ze złem tylko piosenkami. Teraz staram się to rozdzielić – i z trochę innym złem walczyć w muzyce, trochę z innym w publicystyce. Utwór, o którym wspomniałaś, jako jedyny z tej płyty dotyczy aktualnych wydarzeń – to taki zapis chwili



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO