fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Nieuczciwa konkurencja zabija UE

numer 1678 - 20.03.2017Wywiad

WYWIAD Z JANUSZEM SZEWCZAKIEM, wiceprzewodniczącym sejmowej komisji finansów publicznych, rozmawia LUCYNA PIWOWARSKA



Jak powinniśmy się bronić przed nieuczciwością i dyktatem? Trzeba twardo stawiać swoje sprawy. Nasza obrona powinna polegać przede wszystkim na nieprzyjmowaniu euro i nieprzejmowaniu się ograniczaniem pomocy publicznej.

Co może oznaczać dla Europy i Polski podwyższenie stóp procentowych przez Amerykańską Rezerwę Federalną? Czy znajdujemy się na jakimś zakręcie?

Wyścig o zyski, o dominację w globalnym świecie finansów trwa już od pewnego czasu. Szczególnie nasilił się po kryzysie 2008 r., kiedy to wiele krajów zaczęło stosować dopalacze na rynku walutowym, polegające na dodrukowywaniu pieniędzy przez banki centralne. To tzw. luzowanie osiągnęło już poziomy astronomiczne. Po 2008 r. dodrukowano 15 bln dol. Robią to banki Japonii, Europejski Bank Centralny, banki amerykańskie, brytyjskie, po cichu także Chińczycy. Dodruk nabrzmiał do takiej skali, że dzisiaj świat jest zadłużony na kwotę rzędu 180 bln dol., a więc są to właściwie długi nie do spłacenia. W tej rozgrywce Amerykanie pod nową administracją postanowili podnieść swoje stopy procentowe. Zamierzają zrobić to jeszcze dwukrotnie w tym roku. Na razie nie jest to wielka podwyżka, o 0,25 pkt proc., ale jednak podwyżka. Kapitał portfelowy poszukujący zysków szybko się przemieszcza w tej globalnej gospodarce. Szuka miejsc, gdzie otrzyma wyższe oprocentowanie.

Czy to oznacza, że Europa, która ma niższe niż Amerykanie oprocentowanie, powinna podnieść stopy procentowe, by zatrzymać kapitał?

Na pewno to, co się stało na amerykańskim rynku, będzie rzutowało na działania europejskie. Nie można wykluczyć, że decyzje o podwyżce stóp procentowych zapadną, bo kraje będą rywalizowały o kapitał.

Jakie są jeszcze reperkusje wojny walutowej?

Nowa administracja prezydenta Donalda Trumpa, słusznie zresztą, zarzuciła Europejskiemu Bankowi Centralnemu, że sztucznie zaniża kurs walut. Powoduje to, że Niemcy czy Szwajcarzy, którzy mają nawet ujemne stopy procentowe, są bardziej konkurencyjni i zwiększają eksport swoich towarów, głównie do Stanów Zjednoczonych. Amerykanie uważają to za nieuczciwą konkurencję. Domagają się, żeby EBC nie osłabiał swojej waluty



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się