fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

​Obrońcy życia nie muszą przepraszać szpitala

numer 1678 - 20.03.2017Polska

SPRAWIEDLIWOŚĆ Sąd Najwyższy uchylił wyrok nakazujący Jackowi Kotuli i Przemysławowi Syczowi z Fundacji Pro – Prawo do Życia przeproszenie rzeszowskiego szpitala za przeprowadzane przed nim pikiety antyaborcyjne, które miały rzekomo naruszać dobre imię placówki. Sprawa zostanie ponownie rozpatrzona przez Sąd Apelacyjny w Rzeszowie.

„Codzienna” wielokrotnie pisała o sprawie działaczy Fundacji Pro – Prawo do Życia, Jacka Kotuli i Przemysława Sycza, którzy w 2014 r. organizowali pikiety antyaborcyjne przed rzeszowskim szpitalem Pro Familia, domagając się zaprzestania przeprowadzania w nim aborcji. Podczas pikiet działacze prezentowali charakterystyczne dla fundacji plakaty, przedstawiające zdjęcia zabitych wskutek aborcji dzieci.

16 października 2014 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał obrońców życia za winnych naruszenia dóbr szpitala i nakazał im jego przeproszenie. „Prawnicy Instytutu Ordo Iuris przystąpili do postępowania po wydaniu niekorzystnego dla obrońców życia wyroku sądu cywilnego I instancji. Wskutek wniesionej przez prawników Ordo Iuris apelacji Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zmodyfikował wyrok częściowo na korzyść pozwanych” – czytamy w przesłanym nam oświadczeniu Instytutu



zawartość zablokowana

Autor: Dorota Łomicka


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się