fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

​Sąd łagodny dla rosyjskiego szpiega

numer 1679 - 21.03.2017Polska

WOKANDA Wyrok czterech lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Rosji dla prawnika Stanisława Sz. orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. Prokurator domagał się sześciu lat pozbawienia wolności.

Chociaż Sz. groziło za szpiegostwo do 10 lat więzienia, a prokuratura domagała się skazania go na sześć lat, sąd potraktował go znacznie łagodniej. Uznał, że cztery lata za kratkami w zupełności wystarczą. Sz. odpowiadał przed sądem za szpiegostwo na rzecz Głównego Zarządu Wywiadowczego Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej (GRU).

Stanisław Sz. to radca prawny, którego zatrudniała znana warszawska kancelaria. Prawnik zajmował się tam doradztwem m.in. ws. przygotowania i realizacji inwestycji infrastrukturalnych. Działał w strategicznych sektorach: energetycznym, drogowym i morskim. Pełnił funkcję konsultanta w zakresie rynków wschodnich. W 2012 r. wchodził w skład zespołu prawnego, który opiniował projekt budowy terminalu gazu skroplonego w Świnoujściu. Karierę zaczął po studiach prawniczych w Szczecinie, po czym przeniósł się do Warszawy, gdzie został doktorantem na Uniwersytecie Warszawskim.

Podczas przeszukania mieszkania Sz. (po zatrzymaniu przez ABW) odnaleziono opracowany przez niego spis osób, które chciałby zwerbować do współpracy z rosyjskim GRU. Wśród nich nazwiska dziennikarzy i polityków.

Stanisław Sz. jeszcze w 2014 r. przedstawiany był jako przewodniczący konferencji „Nafta i gaz”. Uczestniczył również w zorganizowanych w Polsce międzynarodowych warsztatach praktycznych pt. „Twój biznes na Białorusi”.

Ponadto Sz. bronił na łamach mediów liberalno-lewicowych agresywnej polityki rosyjskiej. W „Tygodniku Powszechnym” i „Krytyce Politycznej”, przekonywał czytelników o modernizacji rosyjskiej gospodarki oraz demokratyzacji Rosji pod rządami prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrija Miedwiediewa. W lokalnych mediach prawnik zabierał też głos na temat agresji Putina na Krym, gdy na Ukrainie wybuchła wojna. Wykazywał, że Stany Zjednoczone również prowadzą agresywną politykę zagraniczną i bronił Putina.

Wydany wczoraj wyrok jest nieprawomocny. Wiele wskazuje na to, że będzie złożona apelacja, gdyż obrona zarzuca prokuraturze „istotne braki dowodowe”.



 



Autor: Maciej Marosz




CYBERBEZPIECZEŃSTWO