Stracona radość futbolu

numer 1700 - 14.04.2017Sport

Gest fair-play Arturo Vidala, popis Cristiano Ronaldo, nieobecność Roberta Lewandowskiego, zacięty pojedynek Atletico z Leicester. W meczach ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów nie brakowało emocji. Jednak i tak nad wszystkim cieniem się położył zamach terrorystyczny w Dortmundzie.

Rozbita wtorkowymi wydarzeniami Borussia przegrała na własnym stadionie z Monaco 2:3. Fatalny błąd przy jednym z goli dla Francuzów popełnił Łukasz Piszczek. Nikomu jednak nawet przez myśl nie przeszło, aby krytykować polskiego piłkarza czy mieć pretensje do BVB za kiepską postawę przed własną publicznością. W Niemczech rozgorzała dyskusja nad tym, czy w futbolu jest jeszcze miejsce na sportową rywalizację, czy liczy się tylko pogoń za pieniędzmi.

Spotkanie pomiędzy BVB a Monaco miało się odbyć we wtorek, jednak dwie godziny przed meczem w pobliżu autokaru wiozącego piłkarzy wybuchła bomba, w wyniku eksplozji ranny został Marc Bartra. Spotkanie zostało przełożone na środę, ale zdaniem wielu dortmundczycy powinni dostać więcej czasu. – Można powiedzieć, że w pierwszej połowie nie byliśmy sobą. Nie zrobili nam przysługi, pozwalając rozegrać mecz niecałe 24 godz. po ataku. Naprawdę tego nie rozumiem. Mogę mówić za siebie: we wtorkową noc nie zmrużyłem oka. Nie tak powinny wyglądać przygotowania do takiego meczu. Próbowałem jakoś przetrwać cały dzień



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się