fot. Czerniecki.net

(Nie) ten czas

numer 1700 - 14.04.2017Podróże

Kalwaria Bazyliki Grobu Pańskiego. Tutaj, w miejscu ostatnich chwil męki i śmierci Chrystusa, trudno nazwać własne myśli. Trudno o jakąś mądrość.

W pozłacanej kaplicy panuje niezmącona cisza. Raz na jakiś czas przerywa ją tylko delikatne kichnięcie. To jedna z dwóch pań klęczących przed niewielkim ołtarzem. W słabym, pulsującym świetle widać je dość słabo. To pielgrzymi. Modlą się przed ołtarzem Kalwarii. Tym samym ołtarzem, pod którym znajduje się niewielki otwór, w który można włożyć rękę. Dobrze, żeby była długa. Trzeba ją bowiem włożyć co najmniej po łokieć, a w wypadku niektórych nawet po samo ramię. Dopiero wówczas dotknie się umieszczonej pod ołtarzem skały. Tej samej, na której umierał Chrystus. Krzyż, na którym wisiał, stał dokładnie w tym miejscu. Klęczę tuż obok. Inaczej niż podczas mojego pobytu za dnia, tym razem nic mnie nie pogania. Mam czas. Oprócz tych dwóch kobiet skulonych przed ołtarzem jestem tu jedyny. Sam jak palec.

Kilka godzin wcześniej, o 19.30, wąsaty jegomość trzykrotnie stuka w bramę Bazyliki Grobu Pańskiego. To znak dla znajdujących się w jej wnętrzu pielgrzymów. Muszą opuścić świątynię. Wajeeh Yacoub Nuseibeh cierpliwie czeka, aż wszyscy wyjdą. Czyni to każdego dnia. Na zewnątrz kościoła czeka już przedstawiciel zwaśnionego z nim rodu. Też muzułmanin, nieco młodszy od niego Adeeb Jawad Joudeh. Ten wieczór, jak każdy inny, spędza wraz z synem w okolicznej kawiarni. Cierpliwie czeka na godzinę zamknięcia Bazyliki Grobu Pańskiego. Teraz, gdy Nusei­beh domyka już skrzydła potężnej bramy, Joudeh podchodzi do drzwi bazyliki i przekazuje mu długi na 30 cm, żelazny klucz. Po chwili ceremonia zamknięcia najważniejszej chrześcijańskiej bazyliki Ziemi Świętej zostaje dopełniona.

Tym razem Nuseibeh nie wyprosił jednak wszystkich świeckich ze świątyni. W środku wraz z mnichami zostało kilkanaście osób. Mam szczęście być wśród nich



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO