Nie tylko „Pasja”

numer 1700 - 14.04.2017Kultura

Okazuje się, że wystarczy sięgnąć do historii kinematografii, by przekonać się, że temat męki i zmartwychwstania Jezusa od zawsze stanowił źródło inspiracji dla wielu twórców, a „Pasja” Mela Gibsona to zaledwie jeden z wielu owoców filmowej fascynacji tajemnicą zbawienia.

Kiedy myślimy o słowie „pasja”, niejednemu z nas od razu na myśl przychodzi film Mela Gibsona o tym tytule. Rzeczywiście „Pasja” z 2004 r. to obraz przełomowy – nie tylko znakomity artystycznie, ale oddający także teologiczny sens męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, które znajduje się w centrum wiary chrześcijańskiej. Jednak gdy spojrzymy wstecz, okaże się, że próby ukazania misterium zbawienia na dużym ekranie sięgają aż XIX w., kiedy kręcono krótkie reportaże ukazujące sceny z Drogi Krzyżowej, a pasja Chrystusa to motyw, po który chętnie sięgały największe autorytety w świecie kina.

Pewien przełom przyniósł wiek XX, kiedy w 1903 r. francuski reżyser Lucien Nonguet stworzył swoje wielkie dzieło pt. „Męka Pańska”, które okazało się wielkim hitem kasowym. Ponad pół wieku później podobną popularność zyskała „Ewangelia wg św



zawartość zablokowana

Autor: Magdalena Jakoniuk


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się