Wielki wyścig mistrzów świata

numer 1702 - 18.04.2017Sport

Michał Kwiatkowski (Sky) po raz kolejny potwierdził, że jest w życiowej formie. W Niedzielę Wielkanocną polski kolarz zajął drugie miejsce w najbardziej prestiżowym klasyku w Holandii – Amstel Golden Race (264 km). Kwiatkowski przegrał po zaciętej walce na finiszu z Belgiem Philippe’m Gilbertem (Quick-Step).

Na mecie w Berg en Terblijt koło Valkenburga Kwiatkowski był jednak niepocieszony. Dwa lata temu wygrał Amstel Gold Race i w tym roku myślał o powtórzeniu tego wyniku.

– To był wielki wyścig, ale... nie jestem zadowolony z wyniku – przyznał Kwiatkowski. – Zostałem pokonany przez wielkiego mistrza. Brawo Philippe. Jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny Sky, a zwłaszcza Sergio Henao. Byliśmy mocno zmotywowani, by sięgnąć po zwycięstwo. Nic nie jest jednak stracone. Co się odwlecze, to nie uciecze – zapowiedział mistrz świata z 2014 r.

Na finiszu Amstel Golden Race zmierzyło się dwóch wielkich kolarzy. Od siedmioosobowej ucieczki oderwali się po śmiałym ataku Polaka na ostatni podjeździe, 6 km przed metą. Dzięki świetnej współpracy dwaj byli mistrzowie świata uzyskali na tak krótkim odcinku ponad pół minuty przewagi nad pozostałą piątką uciekinierów.

Gilbert po raz czwarty triumfował w Amstel Gold Race, powtarzając sukces z 2010, 2011 i 2014 r. Kwiatkowski stanął na najwyższym stopniu podium w 2015 r. Belg jest w tym sezonie w doskonałej formie. Dwa tygodnie temu wygrał wyścig Dookoła Flandrii zaliczany do pięciu monumentów kolarstwa. Kwiatkowski nie jest jednak gorszy, bo zwyciężył w wyścigu Mediolan–San Remo, kolejnym z monumentów.

Dwaj znakomici kolarze na finiszu długo patrzyli jeden na drugiego. Mocno zwolnili i nawzajem się „czarowali”. W końcu na atak zdecydował się Kwiatkowski, który 400 m przed metą mocno wyrwał do przodu. Wydawało się, że wygra, ale tuż przed samą metą Gilbert zdołał go minimalnie wyprzedzić. Trzecie miejsce zajął Szwajcar Michael Albasini (Orica), który minął metę z 10 s. stratą.

– Atak Michała zaskoczył mnie, ale nie wpadłem w panikę. Każdy z nas mógł wygrać. Aby to osiągnąć, trzeba było dać 2 proc



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się