Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Pięć błędów Zbigniewa Brzezińskiego

numer 1703 - 19.04.2017Publicystyka

14 kwietnia na portalu „Gazety Wyborczej” ukazał się 40-minutowy wywiad Doroty Wysockiej-Schnepf ze Zbigniewem Brzezińskim. Jego lwia cześć poświęcona była polityce zagranicznej Donalda Trumpa (Chiny, Korea Pn., Rosja, brexit), a także zawirowaniom w nowej administracji prezydenckiej USA. W wywiadzie znalazły się także odniesienia do zagrabionego Ukrainie Krymu i skrajnie negatywna, choć wyrażona jedynie za pomocą epitetów, ocena obecnego rządu polskiego i jego polityki zagranicznej.



Błąd pierwszy – Krym

Prof. Brzeziński jest nie tylko znawcą stosunków międzynarodowych, ale przede wszystkim politykiem, i to zbyt doświadczonym, by nie wiedzieć, że jego słowa nie mają charakteru wyłącznie akademickiego. Jego dywagacje na temat historii Krymu, „podarowanego” Ukrainie przez Rosję w 1954 r. i „nigdy wcześniej do Ukrainy nienależącego”, budzą zdziwienie. Służą tezie, że przyszłość półwyspu powinna być rozstrzygnięta w drodze kompromisu wykluczającego jego zwrot Ukrainie, czy też prostego uznania jego przynależności do Rosji ze względu na interesy Rosjan, Ukraińców i Tatarów. Prof. Brzeziński nie jest członkiem administracji USA. Jako dawny doradca prezydenta Cartera – demokraty symbolizującego najgłębszy paraliż polityki zagranicznej USA po porażce w Wietnamie – nie może być dziś uznany nawet za półoficjalny głos rządu w Waszyngtonie. I całe szczęście.

Historia Krymu była – jak to historia – skomplikowana. Podbity przez Rosję w 1783 r., do I wojny światowej pozostawał w jej składzie, przechodząc głęboką rusyfikację. Jego rdzenni mieszkańcy, Tatarzy krymscy, byli jednak wciąż na tyle silni, by 25 listopada 1917 r. proklamować niepodległość Krymskiej Republiki Ludowej (KRL). Zbrojnie stłumili ją bolszewicy, których z kolei w kwietniu 1918 r. pobili Ukraińcy, zdobywając na krótko kontrolę nad półwyspem. Prof. Brzeziński zatem się myli. Krym należał do Ukraińskiej Republiki Ludowej, której odebrali go Niemcy, przywracając KRL. Na jej czele stanął polski Tatar gen. Maciej Sulejman Sulkiewicz. Gdy Niemcy się załamały i półwysep zajęli biali Rosjanie Denikina, Tatarzy zwrócili się do Ligi Narodów o oddanie Krymu Polsce jako mandatu LN. Półwysep opanowali jednak biali, a w listopadzie 1920 r. bolszewicy, powodując ucieczkę ok. 170 tys. osób i mordując 60–70 tys. Tak Krym wszedł w skład Rosji sowieckiej, a potem ZSRS. 18 maja 1944 r. Sowieci, z wykorzystaniem amerykańskich ciężarówek dostarczonych im w ramach land and lease, przeprowadzili ludobójczą deportację Tatarów w głąb ZSRS. Tak Krym stał się etnicznie rosyjski. Przekazanie go w 1954 r. (w rocznicę rady perejesławskiej z 1654 r., poddającej odrywaną od Rzeczypospolitej Ukrainę Moskwie) przez Chruszczowa ze składu RSFRS do składu Ukraińskiej SRS było, w ramach totalitarnego ZSRS, zabiegiem wyłącznie propagandowym. Cóż z tej historii dziś wynika? Ano to, że prawa Rosji do Krymu są niczym prawa rabusia do łupu. W 1991 r. większość mieszkańców półwyspu opowiedziała się w referendum za niepodległością Ukrainy. Krym (Rosjanie na Krymie) w jej ramach otrzymał szeroką autonomię, a Tatarzy możliwość powrotu z zesłania, blokowaną dotąd przez Moskwę. To był kompromis złamany przez rosyjską agresję w 2014 r. Tyle rozważań akademickich. Wnioski polityczne są surowsze. To, co proponuje prof. Brzeziński, to nagroda dla najeźdźcy za dokonanie agresji. Uznanie rosyjskiej zasady „co jest moje, to jest moje, a co jest twoje – będziemy negocjowali”, może doprowadzić tylko do kolejnych najazdów i aneksji. To USA w 1994 r. w ramach memorandum budapesztańskiego gwarantowały wraz z Wielką Brytanią i Rosją integralność terytorialną Ukrainy w zamian za wyrzeczenie się przez Kijów broni jądrowej. Nagradzanie Kremla za agresję gotowością do negocjowania tego, ile z wziętych łupów wolno Rosji zachować, to błąd, to – by zacytować prof. Brzezińskiego, wypowiadającego się w dalszej części wywiadu na temat polskiego rządu – „głupota, ośmieszenie się i kompromitacja”, tyle że tym razem adresatem tych opinii jest ich twórca



zawartość zablokowana

Autor: Przemysław Żurawski vel Grajewski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się