Do raju przez piekło

numer 1703 - 19.04.2017Kultura

Książka Macieja Sikorskiego „Byłem w piekle. Nie polecam” jest świadectwem czasów, które ukształtowały dzisiejszą rzeczywistość. W tle historii głównego bohatera pojawia się wokalista Dżemu Rysiek Riedel, a książka pokazuje drogę pokolenia, które dziś wzięło odpowiedzialność za Polskę. Czasami bardzo dramatyczną drogę.

Droga, którą przeszedł autor, może się wydać nieprawdopodobna. Zwyczajna ścieżka ćpuna, ale okraszona przyjaźnią z najwybitniejszym twórcą rockowym w Polsce Ryśkiem Riedlem, do tego wielka romantyczna miłość i zderzenie z demonem. „Gdy siedziałem sam na środku pokoju, medytowałem, poczułem przypływ czegoś zimnego, czegoś, co wzbudziło mój strach. Po chwili stała się rzecz jeszcze dziwniejsza. Ktoś lub coś poruszało na szyi moimi koralami. A nikogo nie było. Nagle zaczęły burzyć mi się myśli. Wpadłem w jakiś obłęd, który popychał mnie do tego, żeby spróbować się zabić. Zaryglowane drzwi, nieotwierane od wewnątrz, otworzyły się za naciśnięciem klamki. Ktoś je otworzył. Od środka. I nie byłem to ja. A ze mną w domu nie było przecież nikogo… Ja leżałem już bardzo osłabiony w wannie i pamiętam, że gdy M. z kolegą weszli do łazienki, zareagowałem przedziwnie. Zacząłem krzyczeć nie swoim głosem, przypominającym głos ­deathmetalowego wokalisty. M. też była przerażona, wiedziała, że ten głos nie należy do mnie”



zawartość zablokowana

Autor: Robert Tekieli


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się