​Dobrze tylko rano

numer 1703 - 19.04.2017Gospodarka

GIEŁDA Europa na czerwono. Warszawa lepiej, ale po południu rynek wyraźnie osłabł. Mocne spadki w Paryżu w oczekiwaniu na niedzielne wybory prezydenckie.

Poniedziałek nie dla wszystkich był dniem wolnym. Swoje notowania miały parkiety azjatyckie i przede wszystkim Nowy Jork. Dow Jones zyskał w poniedziałek 0,9 proc., a mocny wzrostowy impuls widoczny był także na rynku Nasdaq. Wczoraj azjatyckie parkiety umocnione optymizmem z USA zyskiwały na wartości. Nie wszystkie, bo mocny spadek widoczny był w Hongkongu, Sydney i Szanghaju. Dla Chin był on o tyle zaskakujący, że w poniedziałek podano dane na temat produkcji przemysłowej. Odczyty za marzec były dość dobre. Także PKB w I kwartale nie zawiódł, notując wzrost o prawie 7 proc. Mimo to indeks stracił, co trudno wytłumaczyć ekonomią i być może do głosu doszła tu polityka i kłopoty z Koreą.

A jak Europa? Po dwóch kwadransach wcale nie było tak dobrze, bo czołowe indeksy nie miały jednego koloru. DAX30 zyskiwał 0,2 proc., ale traciły Paryż (0,3 proc.) i Londyn, gdzie spadek przekroczył 0,6 proc. Słabo notowania rozpoczęli Skandynawowie, gdzie Sztokholm, Kopenhaga i Oslo solidarnie traciły na wartości.

Warszawa to widoczny zdecydowanie lepszy klimat (i nie chodzi tu o pogodę, bo ta była koszmarna). WIG20 po 40 min zyskiwał 0,6 proc., ale wcześniej indeks zwyżkował nawet o ponad 13 pkt więcej. Mocny początek dnia był udziałem Lotosu, który przed godz. 10 zyskiwał ponad 3,1 proc., a także Orlenu i PGE. PKN swoim wzrostem ustanowił historyczne maksimum. Sektor energetyczny miał udany czas, bo jego indeks zyskiwał po godzinie 0,6 proc



zawartość zablokowana

Autor: Rafał Grodowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO