fot. Wikipedia

Prokuratura bada działania SKW ws. Smoleńska

numer 1703 - 19.04.2017Polska

Do prokuratury zostało skierowane zawiadomienie dotyczące działań poprzednich władz Służby Kontrwywiadu Wojskowego w zakresie organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku – taką informację ujawnił na antenie „Polskiego Radia 24” Piotr Bączek, obecny szef SKW.

Jak stwierdził Piotr Bączek, zawiadomienie ma charakter ściśle tajny. – Mogę powiedzieć tylko tyle, że wiele analiz, które były tworzone, robione w latach poprzednich przez zespół parlamentarny, dotyczących prac służb specjalnych, było analizami trafnymi – zaznaczył. Przypomnijmy, lista zastrzeżeń wobec służb formułowana w raportach zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej jest bardzo długa. SKW była m.in. odpowiedzialna za zapewnienie bezpieczeństwa prezydentowi Kaczyńskiemu. „Służby specjalne były ustawowo zobowiązane do niezwłocznego przekazywania Prezydentowi RP informacji na temat bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji Rzeczypospolitej Polskiej, sytuacji związanej z tzw. grą dyplomatyczną Moskwy, potencjalnych zagrożeń. Niestety w ustawowych obszarach działalności służb specjalnych wystąpiły liczne nieprawidłowości. Służby specjalne nie przekazywały informacji na temat stanu lotniska w Smoleńsku, możliwości organizacyjnych Rosjan. Nie uwzględniano analiz i prognoz dotyczących gry dyplomatycznej prowadzonej przez Kreml. Służby specjalne zbagatelizowały niestabilną sytuację wewnętrzną Federacji Rosyjskiej i kilka zamachów terrorystycznych na terytorium tego państwa w okresie poprzedzającym wizytę Prezydenta RP” – czytamy w raporcie „Cztery lata po Smoleńsku”. „Służby specjalne nie zapewniły należytej ochrony kontrwywiadowczej i antykorupcyjnej podczas remontu samolotu. […] szczególnie SKW i CBA nie reagowały właściwie na liczne awarie pojawiające się po remoncie rządowego Tu-154M nr 101. Z tego powodu już na przełomie 2009/2010 […] SKW nie przeprowadziła sprawdzenia samolotu po usuwaniu kolejnych usterek i wejściu w lutym 2010 r. na pokład rządowego samolotu obcokrajowca” – czytamy w tym samym dokumencie.

We wczorajszej rozmowie Piotr Bączek nie odnosił się jednak do konkretów. Wypowiedział się za to na temat współpracy polskich i rosyjskich służb. „Można przyjąć za pewnik, że czas po 10 kwietnia był punktem zwrotnym w działaniach Służby Kontrwywiadu Wojskowego. O ile wcześniej były kontakty służbowe, dyplomatyczne z FSB, to po 10 kwietnia te kontakty przerodziły się we współdziałanie. [...] Tak jakby była to służba sojusznicza” – powiedział szef SKW.

 



Autor: Jacek Liziniewicz