Krwawa seria ataków terrorystycznych

numer 1704 - 20.04.2017Gospodarka

Strzelanina w Kalifornii, ataki w Egipcie i Syrii, do tego udaremnienie zamachu terrorystycznego we Francji – islamscy ekstremiści po raz kolejny dali o sobie znać w ciągu ostatnich dni. Wczoraj francuskie władze podały, że celem dżihadystów był jeden z kandydatów w niedzielnych wyborach prezydenckich – François Fillon.

We wtorek francuskie służby zatrzymały w Marsylii dwóch dżihadystów, którzy planowali zamach na François Fillona. Szef francuskiego MSW Matthias Fekl poinformował, że zatrzymanie dwóch mężczyzn legitymujących się francuskim paszportem przeprowadzono na kilka dni przed planowaną agresją na polityka. Media podają, że radykalizacja 30-letniego Mahiédinego M. oraz 24-letniego Clémenta B. nastąpiła podczas odbywania przez nich kary w więzieniu w Sequedin na północy Francji. Władze w Paryżu informują, że nad przebiegiem niedzielnych wyborów prezydenckich będzie czuwało 50 tys. funkcjonariuszy policji, żandarmów i żołnierzy, a ryzyko zamachu jest bardzo wysokie.

Również we wtorek w kalifornijskim Fresno czarnoskóry mężczyzna otworzył ogień do przechodniów. 39-letni Kori Ali Muhammad w ciągu niespełna dwóch minut oddał 16 strzałów z pistoletu, zabijając trzech mężczyzn. Jak relacjonują lokalne media oraz świadkowie zdarzenia, podczas zatrzymania napastnik wykrzykiwał charakterystyczne dla islamskich ekstremistów hasło „Allahu Akbar!”, czyli „Bóg jest wielki”.

Dżihadyści ponownie dali o sobie znać również w Egipcie. We wtorek późnym wieczorem, na 10 dni przed wizytą papieża Franciszka w tym kraju, uzbrojony terrorysta otworzył ogień do funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa w punkcie kontrolnym obok klasztoru św. Katarzyny, u stóp góry Synaj. W wyniku agresji jeden z policjantów zmarł, a kolejnych czterech zostało rannych. Do zamachu przyznało się wczoraj tzw. Państwo Islamskie (IS). Kilka dni wcześniej, w Niedzielę Palmową, islamiści przeprowadzili dwa zamachy na egipskie kościoły koptyjskie, w których łącznie zgineło 45 chrześcijan, a kolejne 100 osób zostało rannych.

Warto również przypomnieć o krwawym zamachu w Wielką Sobotę, do którego doszło na przedmieściach syryjskiego Aleppo. Zamachowiec-samobójca wysadził się nieopodal konwoju 75 autokarów przewożących osoby z ewakuowanych syryjskich miejscowości. Zginęło blisko 130 osób, z tego ponad połowę stanowiły dzieci. Jak na razie nikt nie przyznał się do ataku, choć zdaniem Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka nie ma wątpliwości, że za atakiem stoją dżihadyści.



Autor: Joanna Kowalkowska