​Cyrk Tuska

numer 1704 - 20.04.2017Opinie



„Król Europy” przyjechał do Warszawy. Na przesłuchanie w charakterze świadka. Stawił się jak każdy obywatel wezwany przez prokuraturę. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego – nie jest to sprawa polityczna, jak chciałby sam Donald Tusk i jego otoczenie. Były premier bezpośrednio nadzorował służby specjalne i o tym miał opowiedzieć śledczym. A zwłaszcza o umowie, którą po katastrofie smoleńskiej zawarła Służba Kontrwywiadu Wojskowego z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Bez wiedzy i zgody ówczesnego ministra obrony narodowej



zawartość zablokowana

Autor: Dorota Kania


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





CYBERBEZPIECZEŃSTWO