fot. Czerniecki.net

Gdy dzień nie ma końca

numer 1711 - 28.04.2017Podróże

O tym, że jest noc, świadczą opary, które unoszą się nad taflą. To woda oddaje ciepło do atmosfery. Ogrzana w czasie upalnego dnia chłodną nocą oddaje to, co otrzymała kilka godzin wcześniej.

Krzysiu, ile jeszcze zamierzamy kręcić? – moje pytanie wydaje się zupełnie zasadne. Kilka godzin temu opuściliśmy lotnisko Narvik w północnej Norwegii i właśnie mija piąta godzina jazdy nowo wypożyczonym autem. W tym czasie udało się nakręcić całkiem sporo ujęć do programu telewizyjnego. Ale mam wrażenie, że Krzysiek wcale nie ma dość.

– Jak to ile? Ile fabryka dała! – śmieje się siedzący na miejscu pasażera Krzysztof, polerując szmatką obiektywy swoich kamer. – Póki jest światło, nie ma co marnować okazji.

Ma rację. Na norweskich Lofotach taka pogoda to rzadkość. Zwykle jest tu pochmurno, mgliście, deszczowo i wietrznie. Coś, czego fotograficzna soczewka wybitnie nie znosi. Jeszcze dwa dni temu pewna Pol­ka mieszkająca w Narwiku przestrzegała nas przed wizytą na Lofotach. „Panowie tam nie jadą. Nie ma sensu nadkładać drogi i się męczyć. Dziś u mnie za oknem taka szarówka, że psa bym z domu nie wygoniła. Nie widać nic na kilka metrów. Co gorsza, prognozy mówią, że ma tak być przez najbliższe dni. Zostawcie te Lofoty”.

Tym razem prognozy wzięły jednak w łeb – za oknem mamy przepięknie niebieskie niebo i odważne słońce, nie sposób się nie cieszyć.

Próbujemy uchwycić dosłownie wszystko. Cudnie piaszczyste plaże (pamiętajmy, że jesteśmy już za kołem podbiegunowym północnym, zatem widok białych plaż powinien nieco zastanawiać…), mchy pod skalnymi turniami, łąki porośnięte kwiatami, słynne posępne fiordy czy wreszcie skaliste turnie. Migawki aparatów strzelają aż miło. Co ciekawe, adrenalina sprawia, że o zmęczeniu nie ma nawet mowy. Tym bardziej o śnie.

– Która godzina? – wypala wreszcie Krzysiek. Chyba dość skołowany faktem, że pracujemy już tyle godzin, a tu wciąż jest jasno



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się