fot. Czerniecki.net

Czarcie ślady

numer 1715 - 05.05.2017Podróże

Między Lublinem a Białą Podlaską. Na skraju Równiny Łukowskiej. Blisko doliny rzeki Wieprz – pomiędzy podmokłymi terenami torfowisk. Właśnie tutaj leży niewielkie miasteczko.

Zaledwie kilkunastotysięczne. Z leniwą atmosferą polskiego Wschodu. Z potężnym wkładem słynnego rodu Potockich. Z ich słynnym pałacem. Jednak pałac to nie wszystko, co ma do zaoferowania miasteczko. Oto bowiem spacerując po tutejszych uliczkach, placach czy ogrodach, dotkniemy historii niezwykłej. Historii miasteczka, w której bohaterstwo i przepięknie romantyczna małżeńska miłość przeplatają się z haniebną zdradą i okrucieństwem. Witajcie w Radzyniu Podlaskim.

– Pytałeś o kamień. Oto on – oprowadzający mnie po mieście Robert z dumą w głosie zwraca moją uwagę na potężnych rozmiarów głaz spoczywający na zielonej trawie ogrodu pałacu Potockich.

– Ten głaz z legendą? – upewniam się.

– Ten sam.

Mija właśnie dwa i pół wieku od ślubu Cecylii Urszuli, córki Eustachego i Marianny Potockich, ze starostą Czerkawskim, księciem Hieronimem Sanguszką. W ówczesnej Polsce było to wydarzenie towarzyskie, o którym pisały warszawskie gazety. Ślubu udzielał sam Ignacy Krasicki, przyjaciel domu i świeżo mianowany biskup warmiński. Ceremonia odbyła się w zamkowej kaplicy. Podczas zaślubin cały czas grzmiały armaty. Podczas ceremonii myśli Cecylii jednak wcale nie były przy przyszłym mężu. Jej miłością był ktoś inny. Stanisław, syn właściciela wioski Paszki, ponoć służący na dworze jej ojca. Jak to jednak w tego typu magnackich koligacjach bywało, Potocka musiała poślubić Sanguszkę. Uczucie Cecylii do Stanisława obrosło jednak legendą



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się