​Brak pieniędzy jest fenomenalnym motywatorem

numer 1725 - 17.05.2017Gospodarka



INNOWACJE Aż 100 start‑upów walczyło o zwycięstwo w pierwszej edycji konkursu Start‑up Challenge w trakcie European Start-up Days w Katowicach. Nagrodzone pomysły kiedyś zaliczono by do fantastyki, dziś mogą pomóc w codziennym życiu nie tylko biznesmena, lecz także lekarza czy elektryka.

Do takich pomysłów należy sterowanie dronami z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, za które w kategorii Industry 4.0 nagrodzona została firma Sky Tronic. To jedna z pierwszych na świecie firm pracujących nad technologią, która pozwala na monitoring, ocenę i sterowanie obiektami latającymi na podobnych zasadach, jak robi to ludzki mózg. Dzięki temu sterowanie ma być bardziej precyzyjne, a przede wszystkim bezpieczniejsze w trudnych i zmiennych warunkach pogodowych i terenowych.

Niezwykle efektywną i – co ważne – obiektywną rekrutację specjalistów IT zaprezentowała firma ChallengeRocket. Niepotrzebni są rekruterzy zadający podchwytliwe pytania, cały nabór dokonywany jest w sposób automatyczny. Za ten pomysł firma została nagrodzona w kategorii Business & ICT. Zwycięzcą w kategorii Tradition & Modernity została firma Gradis, która opracowała innowacyjne oprogramowanie umożliwiające ekspresowe projektowanie i optymalizację planów oświetlenia ulicznego, dających do 15 proc. oszczędności energii, a w kategorii For Human – firma Laparo, która projektuje urządzenia do treningu chirurgii laparoskopowej. W kategorii Client & Business wygrała firma Tosend, która stworzyła unikatowy system do automatycznego eksportu i importu faktur.

Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego, podkreśla, że korporacje coraz chętniej wykorzystują pomysły młodych przedsiębiorców. – Start‑up z perspektywami to taki, w którym nie ma czasu na długie spotkania – twierdzi. – W naszych korporacjach możemy sobie pozwolić na godzinne spotkania o niczym. Oni – nie! To jest kolosalna różnica. Dodatkowo firmy te są pod presją pieniędzy. To samo robimy wewnątrz naszej organizacji, domykając kurek, ograniczając ilość pieniędzy. Dlaczego? Bo brak pieniędzy jest fenomenalnym motywatorem – przekonuje.

Wicepremier Mateusz Morawiecki uważa, że innowacje są kluczem do dynamicznego rozwoju gospodarki. – Stawiamy na inwestycje, innowacje, rozwój, eksport, wysoko przetworzone produkty, a nie jak do tej pory na kredyt i konsumpcję – podkreśla.

Innowacje mogą powstawać wszędzie, to szansa dla zdolnych ludzi z mniejszych ośrodków, a także na zrównoważony rozwój kraju. – Do tej pory rozwój był postrzegany przez pryzmat wzrostu wielkich aglomeracji, dużych miast – zauważył wicepremier. Przypomniał, że przez ostatnie 25 lat w Polsce dominował model, w którym korzyści czerpały „wybrane części społeczności”. Tymczasem w Polsce 70 proc. osób żyje na terenach wiejskich i w małych miejscowościach. Tym ludziom trzeba dać szansę i wykorzystać ich wiedzę oraz możliwości dla polskiej gospodarki. Taką szansę dają małe firmy zajmujące się coraz częściej wprowadzaniem innowacyjnych rozwiązań.

 



Autor: Mariusz Andrzej Urbanke