Fot.Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Mistrz wraca na tron

numer 1727 - 19.05.2017Sport

Legia Warszawa ograła 2:0 Lecha Poznań i po raz pierwszy w tym sezonie została liderem ekstraklasy. Mistrzowie Polski mają do rozegrania jeszcze trzy mecze. Najważniejszy – z wiceliderem Jagiellonią Białystok – już w niedzielę.

Tylko sześć drużyn z ekstraklasy na trzy kolejki przed końcem rozgrywek nie gra już o nic. Pierwsza czwórka walczy o mistrzostwo, a aż sześć zespołów o utrzymanie. W środę doszło do pierwszego starcia wielkiej czwórki. Zwycięsko wyszły z niego Legia i Lechia. Już w niedzielę czekają nas kolejne emocje. Lider Legia gra w Białymstoku z wiceliderem Jagiellonią, a w Poznaniu Lech będzie chciał zatrzymać Lechię.

– Wciąż wierzymy w mistrzostwo Polski – mówił po porażce w Warszawie napastnik „Kolejorza” Dawid Kownacki. – Gdybyśmy w to nie wierzyli, to powinniśmy przestać grać w piłkę. Legia wygrała z nami zasłużenie. Nie zagraliśmy dobrze, bo nawet nie stworzyliśmy sobie klarownej sytuacji. Jako zespół słabo zaprezentowaliśmy się w ofensywie. Wierzę, że jeszcze wszystko może się wydarzyć. Wciąż pozostajemy w grze o mistrzostwo. Dwa punkty straty do Legii to mało, biorąc pod uwagę, że stołeczny zespół będzie grał z drużynami z czołówki. Musimy wygrać ostatnie trzy mecze, żeby się liczyć w końcowym rozrachunku – dodał Kownacki.

Mecz Lecha z Lechią z pewnością zapowiada się bardzo ciekawie, ale hitem 35



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się