W sprawie Medjugorie czekam na decyzję Kościoła

numer 1727 - 19.05.2017Wywiad

WYWIAD Z włoskim watykanistą ANDREĄ TORNIELLIM rozmawia OLGA DOLEŚNIAK-HARCZUK

Jestem dziennikarzem, nie teologiem. I jako dziennikarz pragnę przekazywać prawidłowe informacje dotyczące Medjugorie. A jako katolik czekam na decyzję Kościoła.

Na łamach dziennika „La Stampa” stwierdził Pan, że komisja kierowana przez kard. Camillo Ruiniego opowiedziała się za autentycznością pierwszych siedmiu objawień w Medjugorie, które miały miejsce między 24 czerwca a 3 lipca 1981 r., ale wyraziła wątpliwości co do późniejszych objawień obejmujących 35 lat od roku 1982 do dziś. Z czego wynikają te wątpliwości?

Przede wszystkim trudno podejmować decyzje w odniesieniu do objawień, które mogą mieć charakter nadprzyrodzony, ale które wciąż mają miejsce. Sytuacja jest rozwojowa, co utrudnia wyciągnięcie ostatecznych wniosków. Nie wiem, z czego konkretnie wynikają wątpliwości komisji, ale faktem jest, że zdecydowała się ona na oddzielenie pierwszych objawień od ich drugiej fazy.

Komisja wykluczyła hipotezę o możliwym demonicznym pochodzeniu objawień, ta informacja dotyczy tylko pierwszych siedmiu objawień czy wszystkich?

Sądzę, że wykluczono taką opcję dla wszystkich objawień. Co do ich pochodzenia, w wypadku pierwszych siedmiu opowiedziano się za ich nadprzyrodzonym charakterem, natomiast co do drugiej fazy objawień, to wstrzymano się z osądem z uwagi na występującą w nich mieszankę elementów pozytywnych i negatywnych.

A jednak mimo że część objawień w Medjugorie budzi pewne wątpliwości, mówi się o pozytywnych owocach objawień.

Stwierdzenie, że istnieją pewne wątpliwości, nie jest równoznaczne z tym, że objawienia są nieprawdziwe



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się