​Nawet rak płuc to nie wyrok

numer 1727 - 19.05.2017Polska

ZDROWIE Zaczęło się od zwykłej chrypki. Chodziłam z nią przez dwa miesiące, zanim udałam się do lekarza. Okazało się, że to rak lewego płuca. Potem była chemia. Chwilowa poprawa zdrowia i nawrót. Teraz jestem na tzw. terapii celowanej. Czuję się dobrze. Pracuję – opowiada Monika Makson.

Rak płuc jest najpoważniejszym problemem onkologicznym i największym zabójcą. Co roku w Polsce diagnozuje się 22 tys. przypadków tej choroby. W tym samym czasie umiera z powodu tego nowotworu aż 21 tys. osób (czyli więcej niż na raka piersi, jelita grubego i prostaty łącznie).

Choć w 85 proc. zapadalność związana jest z paleniem tytoniu, nie jest to jedyny czynnik. – Nigdy nie paliłam – podkreśla pani Monika. A krajowy konsultant w dziedzinie radioterapii onkologicznej prof. Rafał Dziaduszko przyznaje, że do tej pory medycyna nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o przyczyny tej choroby. Wyjaśnia, że ma ona podłoże genetyczne. Podkreśla, że palenie jest bardzo poważnym czynnikiem ryzyka. – Papierosy to jak rosyjska ruletka. Część osób w nią grających przeżywa. Ja sam bym jednak w nią nigdy nie zagrał – zapewnia prof. Dziaduszko



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się