fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Knebel na pisanie o resortowych dzieciach

numer 1727 - 19.05.2017Temat Dnia

Sędzia Magdalena Kubczak nakazała wydawcy książki „Resortowe dzieci. Służby” przeproszenie dwóch bohaterów publikacji na łamach 12 ogólnopolskich mediów i wypłacenie im w sumie 40 tys. zł zadośćuczynienia. Drakońska kara jest wynikiem redakcyjnych błędów w biografiach funkcjonariusza służb PRL-u i jego ojca, komunistycznego aparatczyka. Sąd nakazał usunięcie błędu ze wszystkich dostępnych książek.

Pozew przeciwko Frondzie złożył Andrzej Derlatka i jego ojciec Władysław. Stało się to tuż po premierze książki „Resortowe dzieci. Służby”. Pomyłkowo wpisano, że Derlatka senior pracował w Związku Walki Młodych. Tymczasem rzeczywiście pracował on w Związku Młodzieży Polskiej. Dodatkowo autorzy omyłkowo wpisali, że Andrzej Derlatka, funkcjonariusz Departamentu I MSW, zbierał doświadczenie w rezydenturze wywiadu PRL w Waszyngtonie. To był oczywisty błąd, gdyż we wcześniejszym fragmencie w książce autorzy opisywali funkcjonowanie Derlatki na etacie niejawnym w Hadze, a nie w Waszyngtonie.

Sędzia Kubczak uznała, że takie błędy zasługują nad dotkliwy wyrok. Zasądziła zapłatę 40 tys. zł w sumie dla obu pozywających i przeprosiny skierowane do nich w 12 mediach – w tym w „Gazecie Wyborczej” i „Rzeczpospolitej”. Jednak to nie wszystko. Sędzia zażądała, by usunięto ze wszystkich egzemplarzy będących w obiegu sporne fragmenty



zawartość zablokowana

Autor: Adam Kalinowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się