​Warszawa lepiej, Rio znacznie gorzej

numer 1728 - 20.05.2017Gospodarka

GIEŁDA Niby lepiej, ale bez wielkiej aktywności. Europa na mocniejszym plusie. Katastrofa w Brazylii, ale to nie wina Donalda Trumpa.

USA w czwartek zatrzymały spadki, ale o pełnym odreagowaniu nie mogło być mowy. Także wczorajsze azjatyckie zamknięcie było lekkim sygnałem optymizmu. Zyskały Nikkei i Kospi, a te indeksy, które traciły, miały tylko symbolicznie czerwony kolor. Europa dostała już na starcie sygnał lepszy niż w czwartek. Oczywiście należy pominąć parkiet w Rio de Janeiro. Bo tam w czwartek doszło do prawdziwej katastrofy i rynek stracił ponad 8 proc., czym zdecydowanie wyróżniał się na tle regionu, a bliski mu argentyński parkiet zanotował obniżkę „tylko” o 3 proc.

Początek notowań na naszym kontynencie był rzeczywiście optymistyczny i wszystkie indeksy odnotowały wzrost. Po ok. 0,4 proc. zwyżkowały czołowe rynki kontynentu, czyli Londyn, Paryż i Frankfurt. Wyraźnie, bo 0,7 proc., zyskiwał parkiet w Brukseli, ale tam czwartkowa sesja była bardzo bolesna. A GPW? Nasz parkiet po 30 minutach zyskiwał 0,45 proc., a WIG20 przekroczył znowu poziom 2,3 tys. pkt. Także całościowy indeks miał powody do zadowolenia, bo jego pierwszy odczyt znów rozpoczynał się od cyfry 6. Wzrost nie był zbyt imponujący (indeks szybo spadł poniżej 60 tys. pkt), co świadczy o tym, że średnie firmy nie prezentowały się zbyt dobrze.

Po godz



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się