Fot.Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Trudni rywale naszych

numer 1773 - 13.07.2017Sport

Już nie będzie tak łatwo, lekko i przyjemnie jak przed tygodniem. Dziś Lech Poznań i Jagiellonia Białystok rozegrają pierwsze mecze II rundy kwalifikacji do Ligi Europy. „Kolejorza” czeka spotkanie z Haugesund, a „Jagę” konfrontacja z Gabalą.

Bardziej wymagający jest rywal białostoczan. Drużyna z Azerbejdżanu przez dwa ostatnie sezony występowała w fazie grupowej. – Poprzeczka idzie w górę w porównaniu ze spotkaniami z Dinamem Batumi, ale Azerowie to rywal w naszym zasięgu. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że jest to przeciwnik, który przeprowadza mocne transfery i pozyskuje dobrych zawodników, ale my wierzymy w nasz zespół, w swoją pracę i będziemy walczyli o jak najkorzystniejszy rezultat. Doświadczenie, jeżeli chodzi o grę w europejskich pucharach, jest po stronie rywali. Z kolei po naszej stronie jest stabilizacja składu. Można więc powiedzieć, że szanse na awans są pół na pół – podkreśla trener „Jagi” Ireneusz Mamrot.

Faktycznie, w Gabali doszło do wielu zmian. Klub opuściło aż 12 zawodników, w tym wielu kluczowych, jak np. Brazylijczyk Rafael Santos, Gruzin Nika Kwerweszkiri czy Estończyk Sergei Zenjov. W ich miejsce ściągnięto dziewięciu nowych. Jednym z piłkarzy, którego w drużynie już nie ma, jest Dawid Pietrzkiewicz. – „Jadze” będzie bardzo trudno o korzystny wynik w pierwszym meczu. Przede wszystkim w Baku jest duszno i gorąco. Panują tam temperatury ok. 35 stopni Celsjusza i powyżej, nie ma czym oddychać



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się