fot. Czerniecki.net

Z anielskiego kraju

numer 1774 - 14.07.2017Podróże





Na turystycznej mapie Portugalii miejscowość Tomar kojarzy się wszystkim jednoznacznie. Tutaj przecież mieści się najpiękniejsza z pamiątek po Zakonie Rycerzy Chrystusa – kontynuatorach zacnej idei templariuszy. Tomar to jednak nie tylko słynny średniowieczny klasztor-twierdza.

T

omar, środkowa Portugalia, dworzec autobusowy. Kilkanaście stanowisk podjazdowych. Przy tym z numerem dziewiątym gromadzi się młodzież z pobliskiego gimnazjum. Jadą do domu po zajęciach. Autobus ma być za kilka minut. Kursują dosyć często. Ten do pobliskiej Fatimy jeździ co pół godziny. Oczekujący na peronie uczniowie są ubrani schludnie. Większość ma w dłoniach smartfony. Są głośni i roześmiani.

Rzut beretem od dworca stoi niepozorny kościółek św. Franciszka. W jego krużgankach mieści się nietypowe muzeum – w siedmiu niewielkich salkach zgromadzono… 43 tys. sztuk pudełek po zapałkach uporządkowanych według krajów produkcji.

– Widzieliście?! Są i nasze! – krzyczy do zwiedzających ze mną muzeum znajomych Michał. – Rety, już zapomniałem o tej serii ze zwierzętami!

– Chodźcie tutaj! Tutaj! – krzyczy ktoś inny. – A te z młotkiem pamiętacie? Kiedy to było?

Faktycznie, w szklanej gablocie widzimy kilka wzorów, które pamiętamy z dzieciństwa. Są struś, kangur, lew, słoń. Nad nimi seria z grzybami. Jest też seria ze znaczkiem LOT-u. I te chyba najpopularniejsze: z etykietkami przestrzegającymi przed nieostrożnym obchodzeniem się z ogniem. Wspomnień czar.

Tomarskie Muzeum Zapałek to chyba jedyny taki zbiór w całej Europie, a może i na świecie. Skoro mowa o świecie, to warto zauważyć, że poza pudełkami z Polski, Holandii, Francji, Hiszpanii, Włoch są również nieco bardziej egzotyczne, jak choćby z Australii czy państw Afryki.

Vis-à-vis muzeum znajduje się wytwórnia portugalskich płytek ceramicznych. To słynne azulejos, którymi ozdabiane są budynki w portugalskich miastach. Sposób wykładania ścian domów ceramicznymi płytkami Portugalczycy wzięli od Hiszpanów. Tak im się spodobały, że nie silili się nawet za bardzo nad zmianą hiszpańskiej nazwy



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się