Forsvaret broni Kopenhagi

numer 1774 - 14.07.2017Publicystyka

Wojska Królestwa Danii (Forsvaret) nie stanowią licznej siły. Pomimo skromnych możliwości działają nad wyraz sprawnie. Ze względu na coraz większe ryzyko konfliktu nie tylko na świecie, ale i w naszej części Europy warto się przyjrzeć, jak duński rząd troszczy się o bezpieczeństwo swoich obywateli. Niektóre rozwiązania warte są zastosowania również w Polsce.

Od lat 90. XX w. Królestwo Danii umacnia swoje strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi. Kopenhaga wyróżnia się tym, że jest zwykle jednym z pierwszych państw podejmujących działania, aby dostosować się do aktualnej polityki Białego Domu. Duńczycy aktywnie uczestniczą w operacjach wojskowych organizowanych z inspiracji USA, np. w 2001 r. pojechali do Afganistanu, a potem w 2003 r. do Iraku. Niezależnie od tego, czy w kraju władzę sprawuje prawica, czy lewica, zasadniczy kierunek polityki jest utrzymywany. Kopenhaga doskonale zdaje sobie, że USA są głównym gwarantem bezpieczeństwa Starego Kontynentu. Co ciekawe, Dania nie uczestniczy w wojskowym wymiarze Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony prowadzonej przez Unię Europejską. Królestwo Danii nie wykazuje też zainteresowania regionalnym wymiarem współpracy wojskowej NORDEFCO (Nordycka Współpraca Obronna).

W połowie setki

W rankingu globalnej siły militarnej (Global Firepower) Królestwo Danii w 2017 r. zajmuje 52. miejsce. Kraj na politykę obronną przeznacza ok. 1,3 proc. PKB. W 2015 r. była to według różnych źródeł kwota ok. 4 mld dol. Akt obronny przyjęty w 2001 r. jako główny cel działania sił zbrojnych definiuje zapobieganie konfliktom oraz troskę o suwerenność Danii. U podstaw funkcjonowania Forsvaret leży bliska współpraca z innymi członkami Traktatu Północnoatlantyckiego. Wojsko podlega ministerstwu obrony. Z kolei najwyższym dowódcą jest każdorazowo duński monarcha – obecnie królowa Małgorzata II. Od lat konsekwentnie duńscy politycy reorganizują armię, przechodząc od modelu armii obronnej do sił skupiających się przede wszystkim na reagowaniu kryzysowym. Obecnie Siły Zbrojne Królestwa Danii składają się z czterech rodzajów wojsk: Sił Lądowych, Królewskiej Marynarki Wojennej, Królewskich Sił Powietrznych oraz Obrony Terytorialnej. Pod względem liczebności żołnierzy – niespełna 21 tys. – Duńczycy zajmują na świecie dopiero 94. pozycję. W Danii funkcjonuje obowiązek służby wojskowej dla mężczyzn. Przeszkolenie trwa od 4 do 12 miesięcy.

Armia wybitnie ekspedycyjna

Przyglądając się bliżej największemu rodzajowi duńskich sił zbrojnych, już na pierwszy rzut oka widać jego specyfikację. Bieżące zadania zarządzania wojskiem wykonuje szef obrony. Trzon dywizji duńskiej (ok. 20 tys.) – głównego związku taktycznego – stanowią dwie brygady zmechanizowane. Jedna z nich znajduje się w stałej gotowości do podjęcia działań i jest jednocześnie wkładem Kopenhagi do natowskich sił szybkiego reagowania (NATO Response Force). W skład każdej z brygad (4,5 tys



zawartość zablokowana

Autor: Roman Andrzej Stańczyk


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się