fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Dojazd do każdego domu w Polsce

numer 1774 - 14.07.2017Gospodarka

Poselski projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, który ma pomóc w finansowaniu lokalnych inwestycji drogowych, skierowano do sejmowych komisji. Opozycja zarzuca, że PiS chce wprowadzić nowy podatek i „łupić obywateli”. Premier Beata Szydło odpowiada, że dzięki ustawie zbudowane zostaną drogi do każdego domu w Polsce, a nie tylko tam, gdzie mieszkają działacze PO.

Poselski projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych wprowadza opłatę drogową w wysokości 20 gr za litr benzyny i oleju napędowego, by pomóc samorządom w budowie i remontach dróg. – Dzięki pozyskanym w ten sposób środkom można będzie wybudować i wyremontować 6 tys. km dróg rocznie – tłumaczył poseł wnioskodawca Zbigniew Dolata (PiS), prezentując projekt w Sejmie. Projektodawcy ustawy przekonywali, że pozyskanie nowych funduszy na drogi lokalne będzie oznaczało także zwiększenie bezpieczeństwa, przyczyni się do rozwoju gospodarczego i pozwoli samorządom planować wydatki drogowe w perspektywie kilku lat.

Opłata drogowa zapewni wpływy w wysokości ok. 4–5 mld zł rocznie. Połowa z tego trafi do mającego powstać Funduszu Dróg Samorządowych, natomiast reszta wpływów zasili Krajowy Fundusz Drogowy. – Przewidujemy, że w Funduszu Dróg Samorządowych będzie kwota ok. 2,5 mld zł, czyli trzykrotnie więcej, niż było do tej pory – podkreślił poseł Dolata.

Przedstawiciele opozycji ostro skrytykowali przedstawiony projekt. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna stwierdził, że propozycja posłów PiS‑u oznacza wprowadzenie nowego podatku. Paweł Kukiz, lider Kukiz‘15 ocenił, że to przykład kolejnego „łupienia obywateli”. Szef Nowoczesnej Ryszard Petru powiedział, że wprowadzenie opłaty drogowej uderzy w najbiedniejszych. Z kolei Paweł Bejda z PSL‑u uznał, że proponowana ustawa dobije transportowców i przyczyni się do wzrostu cen.

Na tę krytykę stanowczo zareagowała premier Beata Szydło. Oświadczyła, że propozycja stworzenia funduszu, z którego będą finansowane drogi gminne i powiatowe, wychodzi naprzeciw oczekiwaniom Polaków. – Samorządy dzisiaj bardzo często bezskutecznie pukają do urzędów marszałkowskich, zdominowanych przez PO i PSL, i odchodzą z kwitkiem – powiedziała. – Dzisiaj rozpoczynamy dyskusję nad tym projektem i możliwością realizacji drogi do każdego domu w Polsce, a nie tylko tam, gdzie mieszkają działacze Platformy Obywatelskiej – dodała.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zwrócił uwagę, że zarówno środowiska samorządowe, jak i drogowcy popierają projekt. – Opowiadając się przeciw temu projektowi, występujecie przeciw samorządom – zwrócił się do opozycji. Z kolei poseł Bogdan Rzońca przypomniał, że koszty wypadków drogowych w Polsce to 48,2 mld zł rocznie, dlatego projekt Funduszu Dróg Samorządowych ma sens. – Tymczasem opozycja mówi: nie budujmy dróg, nie naprawiajmy dziur, nie budujmy chodników. Sami, drodzy państwo, przyjdziecie z waszymi wójtami, z waszymi starostami do tego funduszu po środki – powiedział do posłów opozycji.

(PAP)



Autor: Jan Kamieniecki