Chrześcijanie w Iraku nadal cierpią

numer 1774 - 14.07.2017Świat



Bliski Wschód Wyzwolenie Mosulu z rąk tzw. Państwa Islamskiego (IS) nie oznacza spokoju dla ofiar prześladowań ze strony dżihadystów. Chrześcijanie i jazydzi nadal walczą o przetrwanie, a ich domy to zaminowane ruiny. Rodziny, które musiały uciekać przed okrucieństwem ze strony IS, nadal żyją w obozach dla tzw. uchodźców wewnętrznych.

W samym Iraku pod kontrolą dżihadystów wciąż pozostają miasta Tal Afar, Al-Hawija oraz tereny na południe od miasta Al-Tal. Po ogłoszeniu wyzwolenia Mosulu w samym mieście wciąż jest niebezpiecznie – iraccy antyterroryści prowadzą akcję „oczyszczania” Starego Miasta z resztek sił IS, prowadząc z nimi wymianę ognia. Powtarza się więc scenariusz z początku operacji mosulskiej, gdy ogłoszenie wyzwolenia części miasta nie oznaczało końca walk w tym miejscu. – Wykopane przez terrorystów tunele ciągną się w nieskończoność. Przedostają się nimi snajperzy, którzy polują na irackich żołnierzy. Tunele są zaminowane, a wejście do nich grozi detonacją ładunków – mówi jeden z żołni erzy chrześcijańskiego oddziału NPU (Nineveh Plain Protection Unit) walczącego w ramach armii irackiej.

Wyzwolenie Mosulu jest potężnym ciosem dla ludobójczego tworu, jakim jest tzw



zawartość zablokowana

Autor: Mike Bruszewski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się