fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Arabski to człowiek bez czci i sumienia

numer 1774 - 14.07.2017Wywiad

ROZMOWA Z MAGDALENĄ MERTĄ, wdową po ministrze Tomaszu Mercie, który zginął w katastrofie smoleńskiej, rozmawia LIDIA LEMANIAK



Mówiąc, że chodziło o dobro rodzin, Arabski bredzi. Chodziło o dobro Rosjan. Kłamstwa pana Arabskiego nie pierwszy raz robią nam krzywdę. Może nas tylko bardzo smucić, że brnie w te kłamstwa, w ogóle nie zadając sobie pytania o to, jaki ból sprawił rodzinom swoim postępowaniem. W mojej ocenie pan Arabski jest człowiekiem bez czci i sumienia – mówi „Codziennej” Magdalena Merta.

W wyniku ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej dowiedzieliśmy się o wielu makabrycznych odkryciach w grobach. Czy Pani zdaniem Rosjanie celowo bezcześcili zwłoki?

Tego nie wiem. Na pewno celowe było danie przyzwolenia Rosjanom na takie postępowanie i celowa była postawa tych, którzy wówczas o tym decydowali. Wielokrotnie podkreślała to pani Ewa Kochanowska, mówiąc, że komunikat usłyszany w Moskwie przez tych, którzy tam byli, był skierowany do Rosjan, a nie do Polaków. To było takie powiedzenie „róbcie, co chcecie, bo nikt tego nie skontroluje, my zadbamy o to, żeby wasze łajdactwo nigdy nie wyszło na jaw”. Bardzo trudno dopatrzeć się w tym dobrej woli.

Tomasz Arabski stwierdził, że nie zabraniał otwierać trumien, a decyzje, które podejmował ws. ofiar katastrofy, podejmował dla dobra wszystkich...

Pan Arabski bredzi, mówiąc, że chodziło o dobro rodzin. Chodziło o dobro Rosjan. Kłamstwa pana Arabskiego nie pierwszy raz robią nam krzywdę. Może nas tylko bardzo smucić, że brnie w te kłamstwa, w ogóle nie zadając sobie pytania, jaki ból sprawił rodzinom swoim postępowaniem



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się