​Komuna opornie znika z ulic

numer 1774 - 14.07.2017Polska



DEKOMUNIZACJA We wrześniu ubiegłego roku Sejm przyjął ustawę, na mocy której nazwy budowli i urządzeń użyteczności publicznej upamiętniające osoby, organizacje i daty związane z komunizmem lub innym ustrojem totalitarnym mają zostać zmienione. Większość samorządów wypełnia założenia ustawy, są jednak miejsca, w których niechętnie zajmują się tym problemem.

Jednym z takich miejsc jest Bydgoszcz, tamtejszy ratusz mocno się ociąga z dekomunizacją ulic. Według Instytutu Pamięci Narodowej na terenie miasta znajduje się kilka miejsc, których patronami są m.in. komuniści, tacy jak Teodor Duracz, Bolesław Rumiński, a także Armia Ludowa. Głosami radnych z Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej odrzucono m.in. pomysł, aby nowym patronem ul. Oskara Langego, komunisty podejrzewanego o agenturalną działalność na rzecz Sowietów, był legendarny oficer Armii Krajowej Jan Nowak-Jeziorański. „SKANDAL! Radni Platformy i SLD zagłosowali przeciw Janowi Nowakowi-Jeziorańskiemu jako patronowi ulicy w Bydgoszczy!” – napisał na Twitterze Jarosław Wenderlich, radny miasta Bydgoszczy. Przedstawiciele PO i SLD próbowali tłumaczyć, że wcale nie są przeciwni dekomunizacji ulic, a nie podoba się im jedynie tryb prac nad uchwałami



zawartość zablokowana

Autor: Jan Przemyłski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się